Koniec 2025 roku to czas na wiele sportowych podsumowań. Jednym z nich jest prestiżowy ranking stworzony przez magazyn „FourFourTwo”, który przedstawił listę 100 najlepszych piłkarzy w historii. FC Barcelona zyskała tu wyjątkowe uznanie, dzięki obecności swoich legend na szczycie tej klasyfikacji.
Na pierwszym miejscu znalazł się bowiem Lionel Messi, uważany za ikonę katalońskiego klubu. Jego kariera w pierwszym zespole zaczęła się w 2004 r. i trwała do 2021 r. W tym czasie Argentyńczyk wystąpił w 778 spotkaniach, w których strzelił aż 672 bramki. Po opuszczeniu Barcelony Messi grał dla Paris Saint-Germain, a obecnie kontynuuje karierę w Interze Miami.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”
Drugą lokatę w tym zestawieniu zajął Pele, a na najniższym stopniu podium znalazła się kolejna była gwiazda Barcelony, Diego Maradona. Drugi z Argentyńczyków przez dwa lata swojej kariery (1982-84) grał w katalońskim klubie, zanim zyskał status legendy w Napoli czy Boca Juniors. Dopiero czwarte miejsce zajął Cristiano Ronaldo, a na piątej lokacie uplasował się Johan Cruyff, kolejna legenda „Dumy Katalonii”.
Robert Lewandowski na tle wspomnianych legend Barcelony wypadł nie najlepiej. Dość stwierdzić, że reprezentant Polski znalazł się na 50. pozycji. 37-latek rozgrywa trzeci sezon w barwach mistrzów Hiszpanii. Na ten moment zaprezentował się w tej drużynie 165-krotnie i 109 razy wpisał się na listę strzelców.
Nie należy jednak zapominać o czasach świetności naszego napastnika, które przypadły na grę w Bundeslidze. Konkretnie w Borussii Dortmund i Bayernie Monachium, gdzie zyskał status legendy. W 375 spotkaniach strzelił aż 344 gole. Najlepszy w jego wykonaniu był sezon 2020/21, w którym zanotował 41 trafień, bijąc legendarny wyczyn Gerda Muellera (40 bramek).
Ranking przygotowany przez magazyn „FourFourTwo” ustawia Barcelonę jako klub wyjątkowy. Wyróżniono bowiem aż 21 wybitnych graczy związanych z tą drużyną. Dla porównania wielkie kluby jak AC Milan, Real Madryt czy Manchester United również posiadają swoich licznych reprezentantów, ale dominacja „Dumy Katalonii” jest niezaprzeczalna.