Najważniejsze informacje
- Krystyna Pawłowicz od 5 grudnia nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
- Otrzymała pierwsze świadczenie, lecz czeka na zaległe pieniądze.
- Uruchomienie środków finansowych dla Pawłowicz zostało odrzucone.
Sędzia Krystyna Pawłowicz zakończyła swoją działalność w Trybunale Konstytucyjnym, przechodząc 5 grudnia w stan spoczynku.
Jak ustalił „Fakt”, mimo przejścia w stan spoczynku, Pawłowicz nadal oczekuje na wypłatę należności z tytułu odprawy i ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, na które Trybunał Konstytucyjny obecnie nie posiada funduszy.
W ubiegłym roku, podczas prac nad budżetem, zadecydowano o redukcji funduszu wynagrodzeń dla sędziów Trybunału, co przyczyniło się do trudności w wypłacie tych środków. 8 listopada prezes TK, Bogdan Święczkowski, wystąpił z wnioskiem o przyznanie środków z rezerwy ogólnej budżetu do Kancelarii Premiera, jednak rezerwa ta nie została uruchomiona z powodów formalnych.
Rolnicy o ustawie łańcuchowej. „Troszkę dziwny temat”
Prezes TK wnioskował o 377 709,96 zł na rzecz Pawłowicz. Dotychczas jednak, jak zdradza źródło, otrzymała ona tylko pierwszą „sędziowską emeryturę”. Otrzymuje świadczenie należne sędziom w stanie spoczynku na podstawie prawa określonego w ustawie o statusie sędziów TK.
Wysokość świadczenia dla sędziów w stanie spoczynku wynosi 75 proc. ostatnio pobieranego wynagrodzenia miesięcznego, bez wliczenia dodatku funkcyjnego, co w przypadku Pawłowicz może oscylować w granicach 30 tys. zł brutto.
Krystyna Pawłowicz to wieloletnia nauczycielka akademicka oraz posłanka PiS w latach 2011-2019. Pod koniec 2018 roku zapowiedziała zakończenie kariery politycznej. Pod koniec 2019 roku została powołana na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Normalnie koniec jej kadencji przypadłby na 2028 rok.