We wtorek koło godziny 21 wieczorem, ochotnicza straż pożarna z Czmonia poinformowała o akcji ratunkowej przy ulicy Kaszubskiej w Radzewie, w województwie wielkopolskim. Po godzinie 18:00 dwie osoby wpadły do stawu z przeręblem na terenie prywatnej rezydencji. Pod lodem znalazła się matka i jej 7-letni syn.

Okulary AI. Technologia istnieje, ale jeszcze się nie przyjęła

– Strażacy jednostek ochrony przeciwpożarowej natychmiast wyłowili 49-latkę z wody. Chwilę później nurek ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej podjął z dna zbiornika 7-letnie dziecko – poinformował mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej w rozmowie z Faktem. Po wyciągnięciu poszkodowanych z wody podjęto reanimacje.

Lekarze próbowali uratować życie chłopca w szpitalu przy ul. Wrzoska w Poznaniu. Jednak w środę rano policja przekazała, że dziecko zmarło. 49-letnia kobieta również trafiła do szpitala, jej stan był określany jako bardzo ciężki. Teraz, wiadomo, że ona również zmarła.

Do szpitala zabrano także 58-letniego ojca, który podczas wypadku znajdował się w innym miejscu. Mimo to, dzięki jego interwencji, na miejscu pojawiły się służby. To właśnie on zadzwonił po pomoc.