To historyczny moment dla bułgarskiej gospodarki. 1 stycznia 2026 roku kraj ten oficjalnie przechodzi z lewa na rzecz wspólnej waluty europejskiej. Ta fundamentalna zmiana modelu polityki pieniężnej wymaga ogromnej operacji technicznej, która bezpośrednio wpłynie na codzienność obywateli i turystów na przełomie 2025 i 2026 roku.
Jak wynika z analizy przygotowanej przez agencję BTA na podstawie komunikatów banków, klienci muszą przygotować się na okresowy brak dostępności usług elektronicznych i płatności bezgotówkowych.
W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada
Czy Bułgarzy się boją? „Na to już za późno”
Jak Bułgarzy reagują na finałowe odliczanie do zmiany waluty i czy boją się podwyżek cen? – Już się chyba nie boją. Na to już za późno. Bardziej chodzi o nastroje związane z tym, że podwyżki już nastąpiły – tłumaczy w rozmowie z money.pl Karolina Wrotna, właścicielka sklepu internetowego Kosmetyki z doliny róż, który specjalizuje się w sprzedaży bułgarskich kosmetyków.
Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, przez pierwsze pół roku po przyjęciu euro sprzedawcy formalnie nie mogą podwyższać cen. – Tyle że podnieśli je wcześniej. Dlatego nastroje w Bułgarii są trochę gorsze – wyjaśnia.
Jak wynika z danych Instytutu Statystycznego Bułgarii, średnioroczna inflacja w tym kraju w 2024 roku wyniosła 2,45 proc. W roku 2025 wzrost cen nieco przyspieszył, zwłaszcza od lipca. O ile w pierwszej połowie roku inflacja utrzymywała się na poziomie poniżej 5 proc., o tyle w drugiej połowie roku w każdym miesiącu było to ponad 5 proc. To jednak i tak dużo mniej niż w roku 2022, kiedy to średnioroczny wzrost cen sięgnął ponad 15 procent.
Bank sam przeliczy środki
Najważniejszą informacją dla posiadaczy kont bankowych w Bułgarii jest fakt, że proces przewalutowania środków odbędzie się w sposób całkowicie automatyczny. Salda na rachunkach zostaną przeliczone z lewów na euro według oficjalnego, sztywnego kursu wymiany wynoszącego 1,95583 lewa za 1 euro – taki stały kurs lewa do euro Bułgaria utrzymywała od 2020 roku.
Środki na rachunkach bankowych zostaną automatycznie przewalutowane, a numery IBAN kont pozostaną niezmienione, co oznacza, że od klientów nie jest wymagane żadne wcześniejsze przygotowanie ani podejmowanie działań – informują przedstawiciele sektora bankowego.
Mimo to sama noc sylwestrowa przyniesie istotne ograniczenia techniczne.
Milioner szczerze do bólu. „Czułem się debilem”
Sylwestrowy „blackout” bankowy i przerwy w płatnościach
Główna przerwa techniczna, która dotknie niemal wszystkich użytkowników kart płatniczych w Bułgarii, została zaplanowana na okres między godziną 21.00 w dniu 31 grudnia 2025 roku a godziną 1.00 w nocy 1 stycznia 2026 roku. W tym czterogodzinnym oknie czasowym niemożliwe będzie płacenie kartami fizycznymi w terminalach płatniczych, dokonywanie zakupów w internecie ani wypłacanie gotówki z bankomatów. Eksperci i banki jednogłośnie radzą, aby na czas powitania Nowego Roku zaopatrzyć się w odpowiednią ilość gotówki.
Poszczególne instytucje finansowe mają nieco inne harmonogramy przywracania usług. Przykładowo, Bank DSK zapowiedział, że jego kanały elektroniczne, takie jak bankowość mobilna i internetowa, przestaną działać już o godzinie 16.00 w sylwestra, a ich pełna funkcjonalność będzie przywracana etapami aż do końca piątku 2 stycznia. Z kolei United Bulgarian Bank (UBB) wyłączył bankowość online już wieczorem 30 grudnia i zamierza wznowić usługi 1 stycznia nad ranem.
Warto zwrócić uwagę na specyfikę działania bankomatów w tym przejściowym okresie. Na przykład Postbank podaje, że ich urządzenia zostaną załadowane zarówno lewami, jak i euro już 30 grudnia, ale po godzinie 1.00 w Nowy Rok będą wydawać wyłącznie europejską walutę. Z kolei Investbank wstrzymał wypłaty w lewach już we wtorek rano.
Ekonomista Wasyl Karaiwanow uspokaja jednak, że podawane przez banki długie okresy niedostępności są często formą asekuracji. – Bardziej prawdopodobne jest, że przerwy w działaniu systemów potrwają minuty, a nie godziny, choć oficjalne komunikaty podają dłuższe ramy czasowe dla bezpieczeństwa – stwierdził w rozmowie z telewizją NOVA.
Handlowcy w obliczu wyzwania „podwójnego obiegu”
Styczeń 2026 roku będzie w Bułgarii miesiącem podwójnego obiegu walutowego. Oznacza to, że konsumenci będą mogli płacić w sklepach lewami, ale resztę powinni otrzymywać już wyłącznie w euro. To generuje spore napięcie wśród właścicieli mniejszych placówek handlowych. Kamen Awramow, właściciel sklepu spożywczego w bułgarskim mieście Montana, w rozmowie ze stacją NOVA zwrócił uwagę na problem z dostępnością bilonu.
Mamy pakiet startowy o wartości 250 euro, ale do południa prawdopodobnie zostanie on wyczerpany. Wchodzi pierwszy klient, kupuje papierosy i chleb, płaci banknotem 100 lewów. Muszę mu wydać ponad 90 lewów reszty w euro (czyli około 45 euro – przyp. red.). Po czterech czy pięciu takich transakcjach zapas euro się kończy – wyliczał przedsiębiorca.
W małych miejscowościach, gdzie emerytury wypłacane są po szóstym dniu miesiąca, oczekuje się, że w pierwszym tygodniu stycznia dominować będą płatności w lewach, co jeszcze bardziej obciąży zapasy euro w kasach sklepowych. Aby ułatwić ten proces, państwo wprowadziło obowiązek podwójnego oznaczania cen, który trwa od sierpnia 2025 roku i zostanie utrzymany do sierpnia 2026 roku. Ceny w lewach i euro muszą być umieszczone obok siebie, napisane wyraźnie, czytelnie, tą samą czcionką i w tym samym kolorze – przypominają organy kontrolne.
W walkę z potencjalną spekulacją i nieuzasadnionym podnoszeniem cen zaangażowano Komisję Ochrony Konkurencji oraz Narodową Agencję Przychodów. Duzi sprzedawcy detaliczni, których obroty przekraczają 10 mln lewów, mają obowiązek codziennego publikowania cen produktów z tzw. koszyka konsumenckiego na specjalnym portalu internetowym. Ma to zapobiec zjawisku, które w innych krajach przyjmowało formę „zaokrąglania w górę” przy okazji zmiany waluty.
Analizując wpływ przyjęcia euro na ceny, eksperci wskazują na przykłady innych krajów regionu. Z danych Eurostatu wynika, że w Chorwacji, która dołączyła do strefy w 2023 roku, wpływ zmiany waluty na inflację wyniósł zaledwie 0,2 proc. Podobne wyniki odnotowano w Słowenii (0,3 proc.), Estonii (0,3 proc.) i na Litwie (0,11 proc.). – Doświadczenia krajów, które ostatnio przystąpiły do strefy euro, pokazują, że bezpośredni wpływ na poziom cen jest rzędu do 0,3 proc. i ma charakter jednorazowy – czytamy w oficjalnych materiałach informacyjnych kampanii evroto.bg. Z kolei dane z państw bałtyckich sugerują, że euro sprzyja szybszemu wzrostowi wynagrodzeń.
Bułgaria wchodzi do strefy euro w cieniu upadku rządu. Klamka zapadła wbrew woli?
Masowy odwrót od gotówki i zaufanie do systemu
Interesującym zjawiskiem, które odnotował Bułgarski Bank Narodowy, jest gwałtowny spadek ilości gotówki w obiegu w ciągu ostatniego roku. Dane z grudnia 2025 roku wskazują, że wartość fizycznego pieniądza w rękach obywateli i firm spadła o ponad 10,3 mld lewów, co stanowi spadek o blisko 32,7 proc. w stosunku do szczytowego poziomu z końca 2024 roku.
Spadek ten wynika z sukcesywnego pozbywania się przez ludność i biznes zapasów gotówki w kontekście zbliżającego się przyjęcia euro – wyjaśnia BNB.
Ludzie wolą wpłacać lewy na konta bankowe, gdzie ich wymiana na euro nastąpi bezpłatnie i bez wysiłku, zamiast stać w kolejkach do kantorów czy okienek bankowych w styczniu. Mimo to, w ostatnich dniach grudnia przed niektórymi oddziałami banków w Sofii czy Chaskowie ustawiły się kolejki. Wasyl Karaiwanow krytycznie ocenia ten pośpiech.
Nie rozumiem, dlaczego ludzie spieszą się z wymianą lub wpłacaniem lewów. Kurs w tej chwili, który jest sztywny, może być mniej korzystny niż uwolniony kurs, który będzie obowiązywał od 1 stycznia – zauważa ekonomista.
Część osób stojących w kolejkach to kolekcjonerzy, chcący kupić pakiety startowe z bułgarskimi monetami euro, na których widnieją narodowe symbole, w tym napisy wykonane cyrylicą.
Ludzie wymieniają walutę w kantorze w bułgarskiej stolicy, Sofii. 23 grudnia 2025 roku © Bloomberg via Getty Images | Michaela Vatcheva
Z punktu widzenia makroekonomicznego, wejście do strefy euro ma przynieść Bułgarii długofalowe korzyści. Przyłączenie do strefy euro jest przesłanką do szybszego zbliżenia się do średnich dochodów europejskich – wskazuje bułgarski ekonomista Wiktor Jocow, przywołując dane Europejskiego Banku Centralnego. Jak tłumaczy, w krajach bałtyckich średnie wynagrodzenia wzrosły o 67 do 108 proc. w latach po przyjęciu wspólnej waluty.
Dodatkowo, członkostwo w Eurosystemie oznacza, że szef BNB będzie miał realny wpływ na politykę pieniężną całej strefy euro, uczestnicząc w głosowaniach Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego. To zwiększy, a nie zmniejszy suwerenność monetarną Bułgarii, ponieważ państwo będzie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących jego waluty – brzmi oficjalne stanowisko rządu.
W cieniu protestów
Droga Bułgarii do euro nie była pozbawiona przeszkód politycznych. Rok 2025 upłynął pod znakiem debat nad wnioskiem prezydenta Rumena Radewa o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie zachowania lewa. Choć propozycja ta została ostatecznie odrzucona przez parlament jako niekonstytucyjna, wywołała ona falę protestów organizowanych przez ugrupowania nacjonalistyczne, takie jak partia „Odrodzenie”. Manifestacje, które momentami przybierały gwałtowny charakter, skupiały się na haśle obrony suwerenności narodowej symbolizowanej przez lewa.
Mimo tych napięć, instytucje finansowe są gotowe na proces konwersji. Przez pierwsze sześć miesięcy 2026 roku wymiana lewów na euro w bankach i placówkach Poczty Bułgarskiej będzie odbywać się bez żadnych opłat. Po tym terminie banki komercyjne będą mogły wprowadzić prowizje, jednak sam bank centralny (BNB) będzie wymieniać banknoty i monety lewowe bezterminowo.
Wchodząc w 2026 rok, Bułgaria staje przed największą zmianą systemową od czasu przystąpienia do Unii Europejskiej w 2007 roku. Choć pierwsze dni stycznia mogą przynieść pewien chaos komunikacyjny i techniczny, fundamenty finansowe kraju wydają się stabilne. Jak zauważa analityk Dejan Wasilew, statystyki już teraz pokazują, że kredyty w euro stają się bardziej atrakcyjne niż te w lewach, co może być sygnałem pozytywnych zmian dla kredytobiorców hipotecznych. Ostateczny sukces tej operacji zależeć będzie jednak od sprawności systemów informatycznych banków w sylwestrową noc oraz od cierpliwości obywateli adaptujących się do nowej, europejskiej rzeczywistości płatniczej.
Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 31.12.2025