Matylda Giegżno – „Światłoczuła”

Debiut w głównej roli, który dla aktorki może oznaczać prawdziwy przełom w karierze. Giegżno wciela się w rolę Agaty, młodej, niewidomej dziewczyny, mającej wielki apetyt na życie. „Wyłączenie” jednego zmysłu wydaje się bardzo dużym aktorskim wyzwaniem, zwłaszcza dla kogoś, kto ma jeszcze stosunkowo niewielkie doświadczenie. Jak zbudować podobną rolę, pokazał przed laty Al Pacino w „Zapachu kobiety”. Giegżno okazała się zdolną uczennicą, bo jej pełna subtelności i autentyzmu kreacja szczerze wzrusza, stanowiąc mocny punkt tego udanego filmu.

Nel Kaczmarek – „Utrata równowagi”

Jedna z najciekawszych i wszechstronniejszych aktorek swojego pokolenia, która mimo młodego wieku ma już spore doświadczenie. W reżyserskim debiucie Korka Bojanowskiego wciela się w rolę studentki szkoły teatralnej, doświadczającej przemocy, manipulacji i bezwzględnej rywalizacji. Bohaterka ma w sobie ujmującą niewinność, ale odkrywa też znacznie mroczniejsze strony własnej natury, co przekłada się na magnetyczną, zniuansowaną kreację. Kaczmarek zaangażowała się w ten projekt już na etapie scenariuszowym, zbierając materiały i historie, które pomogły wykreować ten opresyjny świat.


Zdjęcie





Nel Kaczmarek
/Marcin Gadomski /AKPA

Magdalena Maścianica – „Życie dla początkujących”

Odkrycie. Podobnie zresztą jak sam film. Jeżeli ktoś chce w spektakularny sposób zacząć swoją aktorską karierę, to czy może wymarzyć sobie na początek lepsze wyzwanie niż to, by wcielić się w rolę wampirzycy? Nie wydaje mi się. Choć Monia, mimo nadprzyrodzonych zdolności, jest przy tym bardzo ludzka – empatyczna, wrażliwa, delikatna. Łączy w sobie tony humorystyczne z tymi bardziej refleksyjnymi. Za tę rolę Maścianica została wyróżniona laurem Mastercard Rising Star na krakowskim festiwalu Mastercard Off Camera.


Zdjęcie





Magdalena Maścianica, Michał Sikorski i Bartłomiej Kotschedoff w „Życiu dla początkujących”
/materiały prasowe

Agata Turkot – „Dom dobry”

Przed czterema laty wcieliła się w postać Lei w „Weseלu” Wojciecha Smarzowskiego. Reżyser dobrze ją zapamiętał i do kolejnego, niezwykle bolesnego filmu, jakim jest „Dom dobry”, w głównej roli postanowił obsadzić właśnie Agatę Turkot. To było ogromne wyzwanie nie tylko od strony aktorskiej, ale przede wszystkim emocjonalnej, wymagające dużego zaufania do Smarzowskiego, jak również partnerującego jej Tomasza Schuchardta. Aktorka pokazała pełne spektrum emocji i wykazała się dużą dojrzałością na ekranie oraz jeszcze większą, rozmawiając w mediach o tym ważnym społecznie filmie.


Zdjęcie





Agata Turkot i Tomasz Schuchardt w filmie „Dom dobry”
/Paweł Tybora /materiały prasowe

Vic Carmen SonneTrine Dyrholm – „Dziewczyna z igłą”

Duńskie aktorki, które stworzyły wybitne kreacje w nominowanym do Oscara filmie Magnusa von Horna „Dziewczyna z igłą”. O ile Dyrholm to gwiazda europejskiego formatu, o tyle Vic Carmen Sonne dopiero pracuje na swą pozycję w branży. Ascetyczne, choć pełne niuansów role wypełniły brutalny obraz Kopenhagi początku XX wieku. Tragizm miesza się tu z bezwzględnością, a społeczna obojętność – z porzuconą nadzieją. Nawet jeżeli by się chciało, trudno wyrzucić te obrazy z pamięci.



Wideo






„Dziewczyna z igłą” [trailer]
materiały prasowe

Andrzej Konopka – całokształt

To był bardzo owocny rok dla Andrzeja Konopki. Na ekranach polskich kin, w streamingu, ale i na festiwalach pojawiło się aż dziewięć produkcji, w które był zaangażowany. Od popularnych seriali jak „Wzgórze psów” czy „Heweliusz”, przez kino rozrywkowe jak „Wielka Warszawska” oraz „LARP. Miłość, trolle i inne questy”, po dzieła stricte autorskie jak „Człowiek od wszystkiego” Wilhelma i Anki Sasnalów. Zwykle na drugim planie, ale za każdym razem był on niezwykle wyrazisty, a sam aktor, wcielając się w kolejnych bohaterów, pokazywał swój wszechstronny talent. Niby drugi plan, ale smakował jak pierwszy.


Zdjęcie





Andrzej Konopka
/VIPHOTO /East News

Idan Weiss – „Franz Kafka”

Podobieństwo fizyczne do bohatera, w którego rolę się wcielił, czyli Franza Kafki, to jedno, ale Weiss nadał tej postaci niezbędnej głębi i magnetyzmu, co sprawia, że ciężko oderwać od niego oczy. Poprowadzony pewną ręką przez Agnieszkę Holland niemiecki aktor z dużym wyczuciem oddaje niejednoznaczność Kafki oraz dysonans pomiędzy rzeczywistością, w jakiej przyszło funkcjonować bohaterowi, a tym, co dzieje się w jego głowie. Bardzo dojrzała i przemyślana rola.


Zdjęcie





Idan Weiss jako Franz Kafka
/Marlene Film Production /materiały prasowe

Michał Sikorski – „Życie dla początkujących”

Film Pawła Podolskiego jest kolejnym dowodem na to, że Michał Sikorski ma duży talent komediowy i dobre poczucie humoru. Także dlatego, że w filmie o wampirach zgodził się zagrać bohatera, który wampirem nie jest. Co prawda, w „Życiu dla początkujących” wiele dzieje się w warstwie dialogowej, ale mimika, gesty, spojrzenia Sikorskiego sprawiają, że śmiało mógłby cofnąć się w czasie i jestem przekonany, że dobrze odnalazłby się także w niemej komedii. A to duży komplement.

Tomasz Schuchardt – „Dom dobry”

Rola warta każdej nagrody i pewnie też najtrudniejsza w dotychczasowej karierze Schuchardta. Wcielił się w postać zwyrodnialca, który stosuje przemoc fizyczną, psychiczną i ekonomiczną wobec swojej partnerki. Zrobił to tak dobrze, że niektórzy zaczęli go identyfikować z tą postacią. I choć publiczna narracja, według której ludzie mieliby go opluwać czy zarysowywać mu samochód, jest mocno przesadzona, zdarzył się ponoć przypadek, gdzie ktoś miał problem z oddzieleniem filmu od życia. Wojciech Smarzowski zawsze wiele wymagał od swoich aktorów, ale zagłębienie się w ciemną stronę ludzkiej natury w „Domu dobrym” musiało być wyjątkowo trudne. Czapki z głów!

Filip Wiłkomirski – „Brat”

Ostatni rok to kilka bardzo udanych dziecięcych kreacji w polskim kinie. Na czoło zdecydowanie wysuwa się jednak Filip Wiłkomirski, który wciela się w główną rolę w przejmującym „Bracie” Macieja Sobieszczańskiego. Piętnastolatek nie miał łatwego zadania, bo jego bohater funkcjonuje na kilku płaszczyznach – syna, brata, ucznia, judoki – gdzie emocje, nierzadko trudne, wzajemnie się przeplatają. Otoczony doświadczonymi aktorami – Agnieszką Grochowską i Julianem Świeżewskim – błyszczy na ekranie. Duży talent!


Zdjęcie





Filip Wiłkomirski
/AKPA



Wideo






„Greenland 2” [trailer 2]
materiały prasowe