Przez obfite opady śniegu od wtorku od godzin popołudniowych trasa S7 w powiecie ostródzkim była zablokowana. Korek z Gdańska w stronę Warszawy miał prawie 7 km — ciągnął się od MOP Grabin do Rychnowa. W odwrotną stronę, z Warszawy do Gdańska, auta stały na długości prawie 16 km — od Olsztynka do Rychnowa. Utknęło w nim kilkaset aut.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile samochodów utknęło na trasie S7?

Gdzie kierowcy mogli spędzić noc?

Jaką pomoc otrzymali kierowcy od urzędników w Ostródzie?

Jak wyglądała sytuacja na S7 po interwencji policji?

Dramat kierowców, którzy utknęli na S7 w okolicy Ostródy. Część z nich spała w urzędzie miasta

W związku z trudną sytuacją kierowców, którzy utknęli na S7, urząd miasta w Ostródzie przekazał policji ciepłe napoje, ciastka i powerbanki dla potrzebujących. To jednak nie wszystko. Władze miasta zaoferowały nocleg w budynku urzędu miasta, z czego skorzystało kilkanaście osób, które utknęły na drodze.

Do Ostródy, do naszego Urzędu Miejskiego wciąż zjeżdżają ci, którzy nie są w stanie tej trasy kontynuować. Apelowaliśmy do kierowców, że jest możliwość, aby w naszym urzędzie się po prostu schronić i jesteśmy tutaj przez całą noc

— relacjonował w rozmowie z TVN24 burmistrz Ostródy Rafał Dąbrowski.

Parzymy właśnie kawę i herbatę. Policja rozwiezie je tym, którzy utknęli na S7

— opisywał we wtorek późnym wieczorem burmistrz Ostródy, dodając, że przy urzędzie jest duży parking, na którym można zostawić samochody.

Rafał Dąbrowski przyznał, że z prośbą o pomoc ludziom, którzy utknęli w korku na S7, do samorządu zwróciła się policja. Rzecznik KWP w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował PAP w środę rano, że sytuacja na S7 została opanowana.

Na drodze w kierunku Gdańska ruch jest niewielki, płynny, a w kierunku Warszawy samochody poruszają się powoli, ale jadą. Sytuacja jest opanowana

— powiedział.