Do zdarzenia doszło 29 czerwca 2025 r. W opinii prokuratury okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Robert Bąkiewicz znieważył funkcjonariuszy nazywając ich zdrajcami, podczas gdy pełnili obowiązki służbowe, czym mógł ich poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania swoich obowiązków służbowych.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
„Poprzez kierowanie wobec nich wypowiedzi sugerujących, iż nie mają honoru, a poprzez wykonywanie rozkazów swoich przełożonych hańbią polski mundur, a także usiłowanie nakłonienia funkcjonariuszy Straży Granicznej do popełnienia przestępstwa niedopełnienia przez nich obowiązków służbowych tj. do zaniechania przeprowadzenia procedur związanych z kontrolą legalności pobytu cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym czynów tych dopuścił się działając publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego” — czytamy w komunikacie prokuratury.
- Jakie zarzuty postawiono Robertowi Bąkiewiczowi?
- Kiedy doszło do zdarzenia, za które oskarżono Bąkiewicza?
- Jakie grozi Bąkiewiczowi kary?
- Co Robert Bąkiewicz powiedział po przesłuchaniu?
Prokuratura zarzuca Bąkiewiczowi również pomówienie funkcjonariuszki Straży Granicznej „poprzez zamieszczenie na portalu X posta zawierającego jej wizerunek oraz stwierdzenia mogące poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia służby”.
W akcie oskarżenia prokuratura zawarła także wydarzenia z 3 lipca 2025 r. Punkt ten również dotyczy pomówienia „różnych grup osób o postępowanie mogące poniżyć ich w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia służby i wykonywania zawodu poprzez zamieszczenie na portalu X post zawierający m.in. stwierdzenia, że te grupy osób »sprzedają i zdradzają Polskę«”.
Ostatni punkt z komunikatu prokuratury dotyczy zarzutu, że od 19 czerwca do 18 lipca 2025 r. Robert Bąkiewicz miał nawoływać do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych. Miał się tego dopuszczać poprzez swoją aktywność na portalu X oraz w udzielanych wywiadach na portalu Youtube.
„Przesłuchany w toku śledztwa w charakterze podejrzanego na okoliczność zarzutów Robert B. nie przyznał się do ich popełnienia i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień oraz prawa odmowy udzielania odpowiedzi na pytania” — czytamy w komunikacie prokuratury.
Za wymienione czyny Robertowi Bąkiewiczowi grozi nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Końcowe przesłuchanie Roberta Bąkiewicza w tej sprawie znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej odbyło się 10 grudnia. Po wyjściu z prokuratury powiedział, że jego działania „ujawniły bezprawne działania służb niemieckich”, a działania prokuratury „mają element represji, żeby nas wyciszyć, żeby odebrać Polakom prawo do obrony własnego państwa, do własnej ojczyzny, do własnego narodu, do zapewnienia sobie, nam, Polakom, bezpieczeństwa”. Dodał, że nie przyznaje się do przedstawionych mu zarzutów.