Robert Lewandowski nadal nie wie, w jakim klubie będzie występował w następnym sezonie. – Mam jeszcze trochę czasu, aby podjąć decyzję. Na dzień dzisiejszy nie wiem, gdzie chciałbym grać. Nie ma potrzeby jeszcze, aby się nad tym zastanawiać. Nie wiem, w którym kierunku chciałbym pójść, ale nie mam presji – mówił niedawno w wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim. Było to jednak jeszcze w starym 2025 roku. Wraz z nadejściem 2026 sytuacja Polaka diametralnie się zmienia. Dlaczego?

Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. „Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie”

Nowy rok, nowy status Lewandowskiego. Ważna zmiana w kontekście przyszłości

Otóż od 1 stycznia Lewandowskiemu pozostaje 6 miesięcy do wygaśnięcia aktualnego kontraktu z FC Barceloną. Tym samym zgodnie z piłkarskimi przepisami dokładnie o północy nabył prawo do swobodnego negocjowania umowy z potencjalnym nowym pracodawcą. Historia pokazała, że nasz napastnik potrafi z tego skorzystać.

Działo się tak na początku 2014 r., gdy Lewandowskiego obowiązywał jeszcze kontrakt z Borussią Dortmund. Mimo to rozpoczął negocjacje z Bayernem Monachium i ostatecznie dołączył do niego latem zupełnie za darmo w ramach wolnego transferu. Teraz sytuacja może się powtórzyć, z czego zdają sobie sprawę hiszpańskie media

Gdzie będzie grał Lewandowski w kolejnym sezonie? Oto możliwe opcje

Temat jeszcze przed Nowym Rokiem podnosiło „Mundo Deportivo”. Wśród możliwych opcji wymieniało: amerykańskie Chicago Fire, tureckie Fenerbahce i jeden z klubów z Arabii Saudyjskiej (choć żadna konkretna nazwa nie padła). Do niedawna sporo mówiło się także o przenosinach do włoskiego AC Milanu. Ten ostatni kierunek wygląda zdecydowanie najbardziej atrakcyjnie pod względem sportowym. 

Oczywiście wciąż istnieje opcja, że żadnego transferu w tym roku nie będzie. Lewandowski nadal ma szanse na pozostanie w FC Barcelonie na kolejny sezon. Wymaga to jednak chęci zarówno po jego stronie, jak i klubowych działaczy. Na razie o żadnej propozycji z ich strony nie słychać, a coraz więcej hiszpańskich dziennikarzy przekonuje, że oferty Polak może się nie doczekać.