— Zakończyła się odprawa z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz z dyrekcją Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Dotyczyła sytuacji związanej z warunkami klimatycznymi — przekazał wiceminister.

— Sytuacja kryzysowa trwa, ale nie z tak dużą intensywnością. Najtrudniejsze warunki były na trasie S7 w woj. warmińsko-mazurskim i w rejonie Mławy. Służby aktywnie uczestniczyły w akcji. Zatory zostały spowodowane przez tiry, które wyprzedzały się na drodze. Intensywnie padający śnieg powodował zaspy, które uniemożliwiały stworzenie korytarzy życia. Z czasem udało się udrożnić drogę, dając możliwość ewakuacji — relacjonował.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie warunki panują na drodze S7?

Czy są ofiary wśród kierowców?

Co zaleca wiceminister Bukowiec kierowcom TIR-ów?

Jakie służby są zaangażowane w utrzymanie dróg?

„Sytuacja kryzysowa trwa”. Nowe informacje po odprawie służb

— W tej chwili ruch na drodze ekspresowej S7, w obu kierunkach, zarówno warszawskim, jak i gdańskim, odbywa się jednym pasem. Ten ruch nie jest zbyt intensywny z uwagi na ciągle padający śnieg — poinformował Stanisław Bukowiec.

Jak dodał, w miarę płynnie ruch odbywa się w rejonie Mławy, gdzie tiry na podjazdach także zablokowały drogę. — Choć nie jest to ruch i prędkość, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni — wskazał.

— Cały czas pada śnieg. Wszystkie służby GDDKiA są w działaniach. W skali kraju mamy blisko 3 tys. pojazdów, które utrzymują drogi krajowe. One przez całą noc pracowały, pługopiaskarki, solarki były zaangażowane w udrożnienie dróg — informował wiceminister infrastruktury.

Zgodnie z prognozami IMGW w środę wciąż będzie padał śnieg, choć intensywność opadów będzie mniejsza.

Stanisław Bukowiec zaapelował, aby kierowcy TIR-ów i ciężarówek omijali S7, wybierali choćby autostradę A1, tak aby służby mogły swobodnie pracować. Na trasę S7 ma zostać skierowany ciężki sprzęt, który uprzątnie zalegający śnieg.