Kontrakt Kamila Grosickiego z Pogonią Szczecin wygasa wraz z końcem bieżącego sezonu. Mimo, że ma już 37 lat, reprezentant Polski nadal jest największą gwiazdą „Portowców” i czołowym piłkarzem Ekstraklasy. Jednak w kwestii przedłużenia umowy jak dotąd brakowało dobrych dla kibiców klubu wieści. Wręcz przeciwnie. W mediach zaczęły krążyć informacje, że właściciel klubu Alex Haditaghi wcale nie jest taki chętny do parafowania nowej umowy z kapitanem drużyny. Co więcej, Kanadyjczyk zdecydował się na kontrowersyjny ruch, publikując żądania finansowe Grosickiego. Bardzo wysokie żądania. 

Zobacz wideo Czy Austriacy nagięli przepisy o wiązaniach? FIS musiał zareagować

Haditaghi i Grosicki poszli na wymianę ciosów

Działania właściciela podzieliły kibiców i ekspertów. Jedni uważali, że nie należało tak tego załatwiać i Haditaghi spoliczkował Grosickiego. Dla innych sam piłkarz to na siebie sprowadził horrendalnymi wymaganiami finansowymi. Pożar jeszcze przybrał na sile w Wigilię, gdy Grosicki zapowiedział, że nie zamierza milczeć i wkrótce odpowie. – Nie można już tego cofnąć. To, co się wydarzyło, w sposób głęboki dotknęło nie tylko mnie, ale także moich najbliższych – pisał kapitan Pogoni. Wiele wskazywało na to, iż nadziei na pojednanie już nie ma, a reprezentant Polski może, w radykalnym scenariuszu, opuścić klub nawet zimą (Widzew Łódź miał być zainteresowany). Tymczasem sylwestrowy wieczór przyniósł coś zaskakującego. 

Zaskoczenie w Sylwestra. Most jednak nie do końca spalony?

Grosicki opublikował na Instagramie zdjęcie swoje oraz swojej żony na zabawie sylwestrowej i życzył przy okazji kibicom szczęśliwego 2026 roku. Post skomentował Haditaghi. – Szczęśliwego nowego roku dla ciebie i rodziny, Kapitanie! – napisał Kanadyjczyk. Grosicki odpowiedział mu, wysyłając serduszka w kolorystyce symbolizującej barwy Pogoni. 

Nie wiadomo, czy to oznacza, że panowie się w pełni pogodzili, czy może chcieli jedynie obaj nieco uspokoić kibiców. Najwyraźniej jednak ich relacje nie są aż tak złe, jak jeszcze tydzień czy dwa temu. Między Wigilią a Sylwestrem Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl donosił, iż odbyła się kolejna tura rozmów na linii Grosicki – klub i temat przedłużenia umowy jeszcze nie jest zamknięty. Wygląda więc na to, że szansa na szczęśliwe zakończenie nadal istnieje. A jak duża jest? Odpowiedź na to pytanie każe nam jeszcze na siebie poczekać.