W nocy na Babiej Górze panował silny wiatr, niska temperatura oraz intensywne opady śniegu, co znacznie utrudniało poruszanie się i zwiększało ryzyko wychłodzenia organizmu.

Polka utknęła na Babiej Górze. Na pomoc ruszyli słowaccy ratownicy

O pomoc dla kobiety zwrócili się do słowackich ratowników z Horskiej Zachrannej Służby (HZS) ratownicy GOPR. Do poszkodowanej wyruszyło siedmiu ratowników górskich. Jak relacjonuje HZS, po dotarciu na miejsce turystka była wyczerpana, wychłodzona i przemarznięta. Ratownicy udzielili Polce pierwszej pomocy, zabezpieczając ją przed dalszym wychłodzeniem. Następnie kobieta została przetransportowana za pomocą pojazdu terenowego na dół. Akcja ratunkowa zakończyła się o godzinie 3 rano.

  • Jakie warunki panowały na Babiej Górze w noc sylwestrową?
  • Ile ratowników wyruszyło na pomoc Polce?
  • O której godzinie zakończyła się akcja ratunkowa?
  • Co podkreślają ratownicy na temat bezpieczeństwa w górach?

Ratownicy górscy przypominają, że w górach warunki mogą gwałtownie się zmieniać, zwłaszcza w zimie, a niskie temperatury, silny wiatr, śnieg i ograniczona widoczność zwiększają ryzyko wypadków. „Przecenianie własnych sił, brak odpowiedniego sprzętu, ignorowanie prognoz pogodowych oraz źle zaplanowany czas wędrówki mogą zagrozić nie tylko zdrowiu i życiu turystów, ale także bezpieczeństwu ratowników” — ostrzegają ratownicy HZS.

W środę wieczorem ogłoszono pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego w rejonie Babiej Góry.