Tajskie wojsko potwierdziło bezpośrednie starcie z kambodżańskimi siłami pancernymi do którego doszło w grudniu 2025 r. przed zawieszeniem broni. W mediach opublikowane zostało nagranie pokazujące tajski czołg M48A5 walczący z kambodżańskimi T-55.

Na nagraniu opublikowanym w sieci widać tajski czołg ostrzeliwujący cztery kambodżańskie maszyny. Kolejne nagranie zaś ujawniło zniszczenie jednego z T-55. Do starcia doszło na wzniesieniach, co dało Tajom znaczącą przewagę taktyczną.

Armia Tajlandii nie ujawniła dokładnych współrzędnych ani precyzyjnego czasu zdarzenia. Potwierdziła jednak, że doszło do niego w trakcie odnowionych walk związanych z długotrwałym sporem granicznym.

M48A5 to zmodernizowana wersja amerykańskiego M48 z lat 70. XX wieku. Model ten został wyposażony w ulepszone systemy kierowania ogniem oraz armatę kal. 105 mm. wyposażoną w przedmuchiwacz.

Dodatkowo obecny w starszych wersjach karabin maszynowy.50 zamieniono na karabin maszynowy M60D kalibru 7,62 mm. Chociaż czołg ten wycofano ze służby w wielu armiach, w Tajlandii wciąż służy m.in. w jednostkach terytorialnych.

Kambodża korzysta zaś z sowieckich czołgów T-55. Maszyny te wprowadzone zostały do służby pod koniec lat 50. XX w. Jak oceniał dziennikarz Wirtualnej Polski Łukasz Michalik, czołgi te to „odpowiednik trumny na gąsienicach„.

Największym mankamentem tych maszyn jest ich słaba ochrona. Czołg ten ma pancerz 205 mm, a przód kadłuba chroniony jest stalą o grubości 100 mm. Boki czołgu zaś chronione są 80-mm warstwą stali. Czołg wyposażony też jest w słabą gwintowaną armatę D-10 kal. 100 mm. Z czołgów tych korzystają dalej Rosjanie. Wykorzystują je jednak jako „czołgi kamikadze„.