W ostatnich dniach na Bałtyku szalał sztorm, a nadmorskie miejscowości nawiedziła prawdziwa zima. Mimo tak trudnych warunków kierowca samochodu terenowego postanowił zrobić sobie przejażdżkę po wydmach na plaży w Chałupach, łamiąc przy tym przepisy. Przypomnijmy, że wjazd na plażę i wydmy jest bowiem zabroniony, ponieważ stanowi zagrożenie dla ludzi tam przebywających, jak i dla środowiska.

Co się stało na plaży w Chałupach?

Jakie konsekwencje poniósł kierowca?

Jakie przepisy zostały złamane przez kierowcę?

Co mówi policja o tym incydencie?

Zdjęcia samochodu zaparkowanego na skraju wydm pojawiły się w środę 31 grudnia w mediach społecznościowych.

Asp. sztab. Joanna Samula, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Pucku, poinformowała w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”, że samochód prawdopodobnie poruszał się po wydmach nocą i utknął. Na miejsce w środę 31 grudnia udali się funkcjonariusze policji.

Ujawnili pojazd Jeep Gladiator, zaparkowany częściowo na plaży i wydmie, zabezpieczony linką wyciągarki przymocowaną do drzewa. W pobliżu nie było użytkownika pojazdu

— mówi asp. sztab. Joanna Samula w rozmowie z lokalnym portalem.

Jak informuje „Dziennik Bałtycki”, policja namierzyła kierowcę i ukarała go mandatem w wysokości 500 zł w związku ze złamaniem przepisów o ochronie przyrody przy linii brzegowej.