Protesty zaczęły się w niedzielę od strajku sklepikarzy z teherańskiego Wielkiego Bazaru, którzy pełnią również role hurtowników zaopatrujących inne punkty sprzedaży. Niepokoje wywołał gwałtowny wzrost kursu dolara amerykańskiego i załamanie się lokalnej waluty — riala. Wskaźnik inflacji, liczony od grudnia ubiegłego roku, przekroczył 50 proc. W wielu częściach kraju brakuje elektryczności, a niektóre regiony, w tym Teheran, są zagrożone poważnym niedoborem wody.
- Jakie były przyczyny protestów w Iranie?
- Kiedy rozpoczęły się protesty w Iranie?
- Co groził prokurator generalny Iranu protestującym?
- Jakie hasła skandują protestujący w Iranie?
Kryzys rozlewa się na kolejne miasta, a do protestujących sklepikarzy dołączają młodzi ludzie i studenci. Poparcie dla protestów wyraził też związek kierowców ciężarówek.
Hasła z pierwszych dni protestu, dotyczące inflacji i drożyzny, szybko się radykalizują. Tłumy skandują „śmierć dyktatorowi” czy „śmierć Chameneiemu”. Ajatollah Ali Chamenei to najwyższy przywódca Iranu.
Ostre protesty w Iranie. „Wygląda jak rewolucja”. Do sieci trafiły nagrania
W sieci pojawiły się liczne nagrania z Iranu. Na filmie z Isfahanu widać tłum młodych ludzi idący ulicą i skandujący hasła wrogie reżimowi. „Wygląda jak rewolucja” — brzmi podpis.
Na filmie z miasta Farsan widać natomiast starcia protestujących ze służbami.
Inne nagranie pokazuje odwagę i determinację młodych Irańczyków. Dwóch z nich staje naprzeciw sił bezpieczeństwa i nie wycofuje się pod naporem ostrzału z armatek wodnych. Po chwili dołącza do nich liczna grupa demonstrantów, a służby zostają zmuszone do odwrotu.
W środę dwa duże stołeczne uniwersytety ogłosiły odwołanie zajęć na kampusach i zamiar przeprowadzenia ich w formie zdalnej. Zastępca ministra edukacji Iranu powiedział, że decyzja ta została podjęta „ze względu na zimną pogodę i problemy spowodowane niedoborami energii, a także w celu zapewnienia dobrostanu uczniów”.
Demonstranci zaatakowali siedzibę władz w mieście Fasa
Budynek władz w położonym na południu mieście Fasa został zaatakowany w środę, czwartym dniu protestów w Iranie — przekazała agencja AFP, powołując się na portal sądowniczy Mizan. Zatrzymano 28-letnią przywódczynię ataku.
— Brama wejściowa do budynku władz prowincji została uszkodzona w wyniku ataku przeprowadzonego przez kilka osób — powiedział Hamed Ostowar, szef sądownictwa w mieście Fasa. Czterech napastników zostało zaaresztowanych — oświadczył.
Ostowar zaprzeczył, jakoby jeden z atakujących został zabity, stwierdził natomiast, że trzech policjantów odniosło obrażenia.
W sieci pojawiła się informacja mówiąca, że 18-letni mężczyzna został zastrzelony w trakcie incydentu — dodał portal Iran International. Podkreślił, że dziennikarze uzyskali liczne nagrania, które nie zostały zweryfikowane, ale które mogłyby świadczyć, że w mieście siły bezpieczeństwa używały broni.
Funkcjonariusz sił bezpieczeństwa zabity podczas protestu przeciw drożyźnie
Funkcjonariusz irańskich sił porządkowych został zabity podczas protestu przeciwko drożyźnie, który odbył się w nocy ze środy na czwartek w prowincji Lorestan na zachodzie Iranu — poinformowała państwowa telewizja. To pierwsza oficjalna ofiara śmiertelna demonstracji.
— 21-letni członek formacji Basidż (organizacji paramilitarnej należącej do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) z miasta Kuhdaszt został zabity tej nocy przez demonstrantów, broniąc porządku publicznego — podała telewizja, powołując się na wicegubernatora prowincji Saida Puralego.
Prokurator generalny Iranu grozi protestującym
Kilka godzin wcześniej irański prokurator generalny Mohammad Mowahedi-Azad zapowiedział, że wymiar sprawiedliwości okaże „stanowczość”, jeśli protesty przeciwko inflacji w Iranie zostaną wykorzystane do „destabilizacji” państwa. Konserwatywny dziennik „Kayhan” stwierdził zaś, że za protestami stoją zagraniczni podżegacze.
W Iranie trwa kryzys gospodarczy, nasilony od czasu, gdy na kraj zostały ponownie nałożone sankcje związane z programem nuklearnym Teheranu. Braki elektryczności są częste, podobnie jak niedobory wody, wywołane zarówno suszą, jak i wodochłonnymi uprawami ziemi. Jednocześnie Iran ponosi znaczne wydatki na finansowanie tzw. osi oporu — szeregu działających na Bliskim Wschodzie proszyickich, antyizraelskich zbrojnych ugrupowań. Wskaźnik inflacji, liczony od grudnia ubiegłego roku, przekroczył 50 proc., ceny żywności wzrosły zaś o 72 proc.— przekazał portal Euronews.