Szwajcarski portal Blick informował wcześniej, że przyczyną wybuchu mogło być użycie środków pirotechnicznych podczas koncertu. Do eksplozji miało dojść w piwnicy baru La Constellation.

Władze jednoznacznie zaprzeczyły, że tragedię spowodował celowy atak. — Atak można absolutnie wykluczyć — powiedziała prokurator generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud, cytowana przez serwis.

Oficjalnie mowa jest o kilkudziesięciu ofiarach, ale liczbę co najmniej 40 zmarłych podają włoskie media. Taką informację miało otrzymać tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych od władz szwajcarskich.

  • Ile osób zginęło w eksplozji w Szwajcarii?
  • Co było przyczyną wybuchu?
  • Jakie kroki podjęła Rada Federalna w związku z eksplozją?
  • Czy wśród ofiar są Polacy?

Wśród ofiar są obywatele innych krajów, a większość rannych odniosła poważne obrażenia.

Polskie służby konsularne w Szwajcarii ustalają, czy nie ma Polaków wśród ofiar i rannych w pożarze — podaje Polskie Radio.

Jak podaje Blick, szwajcarskie władze ogłosiły stan wyjątkowy. „Aby móc natychmiast zmobilizować wszystkie niezbędne zasoby w ciągu najbliższych kilku dni i podjąć działania mające na celu zaradzenie skutkom tego tragicznego wydarzenia, Rada Federalna podjęła decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego od godz. 9 dnia 1 stycznia” — czytamy w komunikacie.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii

Do tragicznych wydarzeń doszło w sylwestrową noc. „Około godziny 1.30 doszło do wypadku w Crans-Montana. Zaopiekowano się rannymi. Potwierdzam, że są ofiary śmiertelne” — powiedział portalowi Rhonefm rzecznik policji kantonu Valais, Gaetan Lathion.

Pierwsze doniesienia mówiły o 10 ofiarach i 10 rannych osobach. Obszar eksplozji został zamknięty, a nad Crans-Montana wprowadzono strefę zakazu lotów.

Według kilku źródeł, na które powołał się portal, w środku nocy doszło do jednej lub kilku eksplozji, na skutek czego wybuchł pożar. Według wstępnych danych wybuch nastąpił w barze La Constellation, a prawdopodobną przyczyną mogło być użycie środków pirotechnicznych. Według rzecznika policji, cytowanego przez serwis Blick, w restauracji w chwili wybuchu znajdowało się ok. 100 osób. Lokal mógł pomieścić 400 gości.

W celu przetransportowania rannych zmobilizowano kilka śmigłowców. Jeden ze świadków powiedział portalowi, że z miasta Sion wysłano „niesprecyzowaną liczbę” karetek pogotowia.

Wciąż jest nieznana narodowość poszkodowanych, przyczyna eksplozji i dokładna liczba osób, przebywających wówczas w lokalu — podaje BBC. Lekarz z ratunkowych sił powietrznych powiedział telewizji RTS, że szpitale są „zapełnione ofiarami, które doznały poparzeń”.