- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Według gazety, telefony do ofiar są wykonywane z call center w Kijowie, Odessie czy Charkowie, a w Polsce pozostała część grupy pilnuje finału oszukańczego przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy. Proceder jest urządzony na wzór korporacji, a kandydaci są badani wariografem — tak działają współczesne cybergangi, które okradają ofiary podszywając się pod pracowników banków i pod platformy inwestycyjne. Kontrolują go przestępcy z Ukrainy, ścigani przez polskie oraz ukraińskie służby.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— To grupy przestępcze o wysokim stopniu zorganizowania, w niektórych przed przyjęciem każdy kandydat był obligatoryjnie badany na poligrafie (wariografie) i pytany na przykład o współpracę z organami ścigania — powiedział „Rzeczpospolitej” Marcin Zagórski, rzecznik Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
- Jakie metody stosują cybergangi w Polsce?
- Skąd pochodzą przestępcy zajmujący się oszustwami?
- Jaka jest skala oszustw internetowych w Polsce w ostatnich latach?
- Ile pieniędzy wyłudziła jedna z grup przestępczych?
Oszustw internetowych będzie więcej
Jak poddaje „Rz”, w rozbitych dotąd cybergangach obywatele Ukrainy stanowili przeszło 90 proc. składu — pozostali, to inni cudzoziemcy, werbowani do podrzędnych zadań. „Ten kawałek »tortu« jest praktycznie poza zasięgiem polskich grup przestępczych” — przyznał cytowany w artykule wysoki oficer CBZC.
Gazeta informuje, że „oszustwa internetowe nasilają się — w 2023 r. było ich 85 tys., w ubiegłym 93 tys., w obecnym skala nie będzie mniejsza”. Statystyki nie wyodrębniają oszustw według modus operandi, jednak policjanci i prokuratorzy z pionów do zwalczania cyberprzestępczości przyznają, że spraw „na bankowca” i „na inwestycje” jest mnóstwo.
Kosztem ofiar oszuści osiągają rekordowe zyski. Tylko jedna grupa wyłudziła 6 mln zł w ciągu trzech lat.