Do zaskakującego zwrotu akcji doszło w sprawie sprzedaży Sevilla FC. Jak informują hiszpańskie media, konkretne kroki w celu przejęcia klubu poczynił jego były zawodnik, legenda Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, Sergio Ramos.

Obecnie największy pakiet akcji w Sevilli posiada spółka Sevillistas de Nervion S.A. związana z hiszpańskimi inwestorami. Akcje posiadają również Rafael Carrión Moreno, fundusz 777 Partners oraz stowarzyszenie Accionistas Unidos, skupiające dobrych akcjonariuszy. Od pewnego czasu mówi się jednak, że klub może zostać sprzedany.

Do tej pory wydawało się, że blisko przejęcia klubu są inwestorzy z Ameryki. Ci jednak po szczegółowej analizie finansów klubu mieli dojść do wniosku, że jego sytuacja jest gorsza niż zakładano. A to wyhamowało rozmowy w sprawie transakcji.

Hiszpańskie media twierdzą, że w tych okolicznościach do gry postanowił wkroczyć Sergio Ramos. Były gracz Sevilli miał stanąć na czele grupy inwestorów, która – jak podaje Cadena SER – złożyła już formalną ofertę zakupu klubu z Andaluzji.

Sam Ramos wciąż jest aktywnym piłkarzem, choć aktualnie pozostaje bez klubu po tym, jak wygasła jego umowa z meksykańskim CF Monterrey. Piłkarz, według doniesień medialnych nie zamierza jednak kończyć jeszcze kariery, nie wyklucza również swojego powrotu do Europy.

180-krotny reprezentant Hiszpanii jest już zaangażowany, wraz z bratem Rene, w inny piłkarski projekt – CD San Fernando. W klubie z czwartej ligi funkcję dyrektora pełni Monchi, który w przeszłości przez wiele lat pracował w Sevilli i był wówczas uznawany za jednego z najlepszych dyrektorów sportowych na świecie (później Hiszpan krócej i z mniejszymi sukcesami pracował w Romie i Aston Villi). Hiszpańska prasa spekuluje, że po przejęciu Sevilli przez Ramosa, Monchi mógłby zasilić kierownictwo klubu.

WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix