Sony złożyło bardzo ciekawy patent, który z jednej strony rozbudza wyobraźnię, z drugiej zaś… budzi nieco obaw. Jeśli faktycznie uda się temat doprowadzić do końca, rzecz jasna.

Sony rozważa podpowiedzi i samouczki w stylu „duchów” znanych z gier wyścigowych — tyle że w formie zupełnie nowej generacji. Interaktywny „duch” ma w czasie rzeczywistym pokazać co zrobić, a nawet przejąć sterowanie w wybranym zakresie, jeśli utkniemy w naszych przygodach. To koncepcja opisana w zgłoszeniu patentowym „AI Generated Ghost Player”, które zakłada kilka trybów pomocy.

Czym jest „AI Ghost Player” w patencie Sony?

Nowy system miałby być asystą, który łączy bieżącą rozgrywkę z pomocą AI, a następnie renderuje na ekranie postać ducha wykonującą działania w grze. Patent opisuje, że działania ducha mają być oparte o wygenerowane przez modele AI polecenia — a nie z prostego odtwarzania nagranego przebiegu. To zasadnicza różnica względem klasycznych duchów: zamiast „powtórki” dostajemy wskazówkę dopasowaną do tego, co dzieje się tu i teraz.

Najbardziej kontrowersyjnie brzmi tutaj kwestia tego, że takie duchy mogą zostać wytrenowane na cudzej rozgrywce, np. materiale wideo znalezionym na YouTube czy Twitchu, niekoniecznie na czymś z góry zaplanowanym przez twórców. W teorii oznacza to bibliotekę praktyk i strategii opartą na tym, jak grają najlepsi – i przełożoną na pomoc, którą widać gołym okiem – bez konieczności sięgania po jakiekolwiek poradniki.

Jak to miałoby działać w praktyce? Patent co nieco o tym zdradza

Wniosek patentowy opisuje proces krok po kroku. Gracze mieliby wybierać asystę ducha, zaś gra łączyłaby się z silnikiem AI, który generowałby podpowiedzi i animował ducha w świecie gry tak, aby pokazać właściwą sekwencję działań. Co ważne: mamy otrzymać opcje konfiguracji tej pomocy. Patent wymienia m.in. tryb historii, tryb walki, tryb eksploracji czy tryb pełnej gry.

Czytaj dalej poniżej Epic Games rozpieszcza przed Nowym Rokiem. Hit za darmo Cyberpunk 2077 zachwyca fanów nowym dodatkiem. Zechcesz od razu pobrać

To podejście rozwiązuje klasyczny problem poradników i samouczków. Statyczne podpowiedzi są albo zbyt ogólne, albo pojawiają się nie wtedy, gdy faktycznie tego potrzebujemy. Takie duchy miałyby pojawić się dokładnie w miejscu, w którym utknęliśmy – a następnie poprowadzić by nas miały przez grę za rączkę, zamiast zasypywać podpowiedziami tekstowymi, które czasami niewiele wnoszą.

Warto mieć na uwadze, że póki to tylko patent. I wcale nie oznacza to, że doczekamy się wdrożenia takiej funkcji w samym produkcie. Giganci technologiczni często aplikują o patenty ze swoimi pomysłami na zapas, by je zabezpieczyć… albo najzwyczajniej w świecie blokować ruchy konkurencji.

Źródło