Aktorka Ashley Judd powiedziała, że w ostatnim czasie wraca do wszystkich swoich filmów i patrzy na nie przez pryzmat reprezentacji kobiet. Wskazała, że dziś zwraca uwagę na elementy świadczące o zinternalizowanej mizoginii. Jednocześnie podkreśliła, że mimo zastrzeżeń ceni doświadczenie pracy przy „Gorączce”, która trafiła do kin w 1995 r.

Aktorka zaznaczyła, że w thrillerze Michaela Manna widzi problematyczne schematy. – Sposób przedstawienia kobiet w tym filmie nie jest w porządku. Patrzę tak na wszystkie moje filmy – powiedziała. Dodała, że analiza dawnych ról pomaga jej bardziej zwracać uwagę na to, co w kinie bywa normalizowane.

Judd nawiązała też do „Kolekcjonera kości”. Zwróciła uwagę na przemoc mężczyzn wobec kobiet w kinie. – Dziś, kiedy ludzie mówią: „Kolekcjoner kości” to mój ulubiony film, odpowiadam: „Porozmawiajmy o tym”, bo męska przemoc seksualna i tortury kobiet nie są rozrywką, a o tym jest ten film – stwierdziła.

Mimo uwag, Judd przyznała, że ceni „Gorączkę” za realizm. – Cieszę się, że byłam częścią tego filmu i uważam, że jest ikoniczny. To odbicie rzeczywistości, a rzeczywistość jest problematyczna – stwierdziła. – Powiedzieć, że film jest problematyczny, nie znaczy przerzucać odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest w rzeczywistości, którą odbija film – dodała.

W „Gorączce” Judd zagrała Charlene Shiherlis, żonę Chrisa, bohatera granego przez Vala Kilmera. Ich relację opisała jako „Romeo i Julia, tylko na odwrót”. Zdradziła, że do finałowej sceny rozstania przygotowywała się, zachowując dystans na planie, by wzmocnić poczucie ostateczności i tęsknoty.

Judd wspomniała, że po zakończeniu kluczowych ujęć ona i Val Kilmer nie nawiązywali już kontaktu, co pomogło zbudować emocję pożegnania bez słów. W produkcji wystąpili też Robert De Niro, Al Pacino, Jon Voight, Tom Sizemore i Natalie Portman.

Po sukcesie „Gorączki” Judd zagrała m.in. w „Fridzie”, „Niezgodnej” i „Podwójnej grze”. Równolegle rozwijała działalność społeczną: mówiła publicznie o Harveyu Weinsteinie i współpracowała z organizacjami YouthAid, International Center for Research on Women oraz z ONZ.