Jak informują tureckie media, powołujące się na wypowiedź Oktaya Derelioglu w programie ESH Spor, sztab Besiktasu JK miał wyznaczyć Rafie Silvie trening na 4 rano. Portal Dokuz8haber wskazuje, że podobne praktyki dotyczyły wcześniej innych kluczowych graczy, co potęguje napięcia w klubie.

– Rafa Silvie wyznaczono trening o 4. Gdy to zobaczył, nie przyszedł. Czy o 4 rano można trenować? Nie pojawił się, więc sprawa trafiła do FIFA – mówił Derelioglu w tureckiej telewizji ESH Spor.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”

Według informacji tureckich mediów, w Besiktasie miało to wywołać sprzeciw części osób w klubie. Zarówno obóz zawodnika, jak i Besiktas mieli skierować sprawę do FIFA. Temat jest niejednoznaczny z powodu sprzecznych doniesień, ale odejście zawodnika już w styczniu uznawane jest za bardzo prawdopodobne.

Z kolei „A Bola” informuje, że SL Benfica monitoruje sytuację. Trener Jose Mourinho chciałby ściągnąć 32-latka, jednak lizbończycy ruszą po piłkarza wyłącznie wtedy, gdy ten rozwiąże kontrakt i wyrazi chęć powrotu do Portugalii.

Według tych doniesień planowane jest spotkanie przedstawicieli Besiktasu z agentami piłkarza. Kontrakt Rafa Silvy obowiązuje do 2028 r., a klauzula wykupu wynosi 15 mln euro. To kluczowe parametry ewentualnych rozmów transferowych.