Kiedy 8 grudnia Korona Kielce zremisowała z Wisłą Płock 1:1 w ostatnim meczu 2025 r., Jacek Zieliński w mocnych słowach apelował o to, aby docenić minione 12 miesięcy. Jednocześnie szkoleniowiec Kielczan przyznał, że klub zimą chce dokonać co najmniej dwóch znaczących transferów. Jeden z nich ogłoszony został jeszcze w grudniu.
Jako wyraźne wzmocnienie należy traktować właśnie Mariusza Stępińskiego, który wraca do Polski po ponad dziewięciu latach. Kontrakt został podpisany do końca sezonu z opcją przedłużenia o dwa kolejne.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— Dyrektor sportowy Paweł Tomczyk opowiedział mi o projekcie. Myślę, że coś ciekawego się tutaj tworzy i fajnie będzie być tego częścią — stwierdził nowy snajper Korony Kielce. Jak udało nam się dowiedzieć, to właśnie determinacja ze strony Tomczyka była kluczowa dla Stępińskiego. 30-latek chciał poczuć się doceniony w nowym miejscu i to było dla niego priorytetem. Jedną z najważniejszych rzeczy był wyjazd dyrektora sportowego Korony właśnie na Cypr i to wtedy w dużej mierze przekonał piłkarza do tego, aby przeprowadził się do Kielc.
Czterokrotny reprezentant Polski nie widział szans, aby pozostać w Omonii Nikozja na dłużej. Przypomnijmy, że jesienią 2024 r. podczas domowego starcia jego zespołu z Legią Warszawa (0:3) w Lidze Konferencji fani Cypryjczyków wywiesili na trybunach mnóstwo transparentów odnoszących się do polityki, komunizmu, Armii Czerwonej oraz wyzwolenia Warszawy. Stępiński skrytykował zachowanie kibiców, a to z kolei wpłynęło na jego sytuację na Cyprze.
Trudne pół roku
Trzydziestolatek przez kolejne miesiące był stopniowo odsuwany od składu. W obecnych rozgrywkach zagrał tylko w czterech meczach ligowych oraz pięciu podczas kwalifikacji do Ligi Konferencji. Potem, pod koniec letniego okna transferowego, nie został jednak zgłoszony do fazy ligowej. Omonia, choć wcześniej stawiała opór, na dwa dni przed zamknięciem okna przekazała zawodnikowi, że może zmienić klub. Już wtedy o Stępińskiego pytała Korona, ale wówczas Kielczanie nie byli w stanie sprostać oczekiwaniom finansowym klubu z Nikozji. Napastnika łączono latem także z Widzewem Łódź.
Mariusz Stępiński (Foto: Natanael Brewczynski / newspix.pl)
Stępiński doskonale wiedział, jak będzie wyglądać kolejne pół roku w Omonii. Na boisko po raz ostatni wybiegł 19 października, kiedy otrzymał od Henninga Berga raptem 12 minut w starciu z Krasavą. Dla napastnika najważniejsze było to, aby jak najlepiej przygotować się do wiosny, kiedy zmieni klub. — Wiedziałem, że prędzej czy później wrócę do Polski i jeszcze zagram w Ekstraklasie. Liga jest wyrównana, więc realnie możemy myśleć o miejscu gwarantującym udział w europejskich pucharach, a piłkarsko mogę jeszcze wiele wnieść do naszej ligi — mówił w Kanale Sportowym.
Wykorzystywać sytuacje
Stępiński o miejsce w składzie będzie rywalizował z Antoninem oraz Władimirem Nikołowem. Hiszpan bardzo dobrze rozpoczął sezon, ale potem zdecydowanie wyhamował i ostatecznie jego dorobkiem były tylko trzy trafienia. Z kolei Bułgar w Ekstraklasie nie trafił ani razu i na koncie ma tylko jednego gola strzelonego w Pucharze Polski. Jeżeli nie wydarzy się jednak nic niespodziewanego, obaj zawodnicy pozostaną przy Ściegiennego i Jacek Zieliński będzie mógł wybierać spośród trójki snajperów.
Trener oraz dyrektor Tomczyk już od jakiegoś czasu byli przekonani, że Korona potrzebuje wzmocnienia linii ataku. Jesienią Kielczanie strzelili 21 goli, tymczasem statystyka xG (gole oczekiwane) wskazywała 28,3. To drugi najlepszy wynik w stawce po Pogoni Szczecin (32,8) i ex aequo z Lechem Poznań. Dlatego też w Kielcach wyszli z założenia, że podniesienie rywalizacji w ataku powinno sprawić, że Korona w końcu będzie zdobywała tyle bramek, ile powinna. Co więcej, jeżeli chodzi o gole stracone, Żółto-Czerwoni również zajmują drugą pozycję (19) razem z Piastem Gliwice, a lepsza pod tym względem jest tylko liderująca Wisła Płock (12). To z kolei dowodzi tego, że to nie defensywa jest największą bolączką Korony.
Korona jako jedna z pierwszych drużyn rozpocznie przygotowania do wiosny. Urlopy podopiecznym Zielińskiego kończą się 2 stycznia, a już dzień później zespół wylatuje na trzytygodniowy obóz w Turcji. W środę 14 stycznia w Antalyi Żółto-Czerwoni rozegrają pierwszy sparing — z CSKA Sofia. Trzy dni później zmierzą się ze Spartakiem Trnawa, 20 stycznia wstępnie mają rozegrać mecz z Dynamem Kijów, a w piątek 23 stycznia z Vojvodiną Nowy Sad.