Rok 2025 rozpoczął się od afery w BBC – przypomina czołowy dziennik Wielkiej Brytanii. W styczniu, niektórzy użytkownicy aplikacji największego na świecie publicznego nadawcy radiowo-telewizyjnego i internetowego otrzymali wiadomość, że słynny hiszpański tenisista, Rafael Nadal, przyznał się do homoseksualizmu. Jak się okazało, fake news został wygenerowany przez funkcję sztucznej inteligencji, jaką Apple wdrożyło dla użytkowników iPhone’ów. Ponieważ funkcja publikowała inne fałszywe informacje, gigant technologiczny z niej zrezygnował.
Porady AI. Nienapisane książki i szpital
Innym przykładem jest letnia lista lektur opublikowanych przez „Chicago Sun-Times”, drugą największą gazetę wydawaną w mieście. Jak się okazało, niektóre z rekomendowanych tytułów nie istniały. Listę przygotował niezależny profesjonalista, któremu – jak przyznał – w pracy pomagała sztuczna inteligencja. „W dziennikarstwie łatwo popełniać błędy” – zapewnia „Financial Times”. Zwraca uwagę, że wpadki gazet rzadko kończą się szpitalem.
Tego samego nie można powiedzieć o poradach AI. Brytyjski dziennik przytacza historię 60-letniego mężczyzny, który poprosił o pomoc chat, bo chciał ograniczyć spożycie soli. Zapytał, czym może ją zastąpić i otrzymał odpowiedź, że bromem. Trzy miesiące później mieszkaniec USA trafił do szpitala z objawami paranoi, halucynacji i poważnych zmian skórnych. Wszystkie one były wynikiem spożywania bromku sodu. Wydarzenie to skłoniło naukowców do ostrzeżenia, że korzystanie z AI w poradnictwie medycznym może prowadzić do „niemożliwych do uniknięcia skutków ubocznych”.
Fake newsy AI. I sprawy finansowe
Kolejnym obszarem, gdzie użycie sztucznej inteligencji odniosło odwrotne skutki było prawo. W Australii wysoki rangą prawnik przeprosił za opóźnienie sędziego prowadzącego sprawę o morderstwo. Powodem było złożenie wniosków przy pomocy sztucznej inteligencji. Jak się szybko zorientowano, maszyna włączyła do akt fikcyjne wezwania i nieistniejące wydarzenia. „Pięć miesięcy po publicznym uruchomieniu ChatGPT baza danych śledząca orzeczenia prawne dotyczące pomyłek AI liczyła prawie 700 przykładów” – informuje „Financial Times”.
Pójście na skróty i wykorzystanie do pracy sztucznej inteligencji nie ominęło znanych firm konsultingowych. Jesienią świadczący usługi finansowe, globalny doradca Deloitte, został zmuszony do zwrotu części zapłaty za raport sporządzony dla australijskiego rządu. Dokument, za który Canberra miała zapłacić 290 tys. dolarów, okazał się pełen błędów. Jeden z najbardziej cenionych doradców finansowych świata częściowo sporządził go przy użyciu AI.
„Financial Times” przypomina, że firmy konsultingowe, podobnie jak wiele innych przedsiębiorstw, inwestują miliardy dolarów w sztuczną inteligencję. Liczą, że dzięki temu utrzymają, a nawet zwiększą swoją konkurencyjność. Niektóre z nich realizują programy inwestycyjne w obszarze AI, czyniąc je fundamentem swojej strategii.
„Financial Times” o AI. Weszła do rządu
Londyński dziennik z obawą opisuje przypadek szefa rządu Albanii. W styczniu kraj zaczął korzystać z cyfrowej asystentki o imieniu Diella, czyli słońce. Miała doradzać ludziom w korzystaniu z usług publicznych online. We wrześniu premier Edi Rama ogłosił, że Diella dołącza do jego gabinetu jako pierwsza cyfrowa ministra. Miesiąc później stojący na czele rządu poinformował, że niebędąca człowiekiem i wygenerowana przez AI kobieta jest w ciąży i będzie mieć 83 dzieci, które zostaną asystentami parlamentarnymi.
Poinformował, że będą uczestniczyć w posiedzeniach izby, sporządzać notatki z przebiegu obrad i doradzać posłom w pisaniu ustaw. „Może to być symboliczny krok, ponieważ konstytucja kraju [Albania – red.] wymaga, aby ministrowie byli obywatelami powyżej 18. roku życia. Jest to jednak niepokojące” – informuje czołowy brytyjski dziennik.
Płaca minimalna w 2026 roku. Marcelina Zawisza w „Graffiti”: Ludzie realnie zbiedniejąPolsat News