Który iPhone jest najbardziej opłacalny – jesień 2025
Jesień 2025 przyniosła sporo nowości w świecie iPhone’ów. Apple wprowadziło iPhone’y 17 (model podstawowy oraz warianty Pro i Pro Max) oraz zupełnie nowy model iPhone Air. Na początku roku pojawił się też budżetowy iPhone 16e jako następcę linii SE. Jednocześnie na rynku nadal dostępne są zeszłoroczne iPhone’y 16 oraz starsze modele jak iPhone 15 – często w obniżonych cenach. W gąszczu opcji łatwo się pogubić. Który z poniższych modeli oferuje najwięcej w stosunku do ceny? Sprawdźmy.
Oto lista porównywanych modeli wraz z cenami (stan na jesień 2025):
W poniższej analizie pod uwagę brałem pięć obszarów: wydajność (chip i RAM), ekran, aparat(y), bateria/ładowanie oraz „drobiazgi”, które w codziennym użyciu robią różnicę (MagSafe/Qi2, UWB, Wi-Fi 7, Action Button, Camera Control, USB-C). Decyzja należy oczywiście do Ciebie, ale mam nadzieję, że uda mi się choć trochę pomóc w jej podjęciu.
iPhone 16e (2700 zł): budżet, który nie boli
iPhone 16e to duchowy następca serii SE – nowoczesne podzespoły w sprawdzonej obudowie. Dostajesz chip A18 (jak w iPhonie 16), 6,1″ OLED 2532 x 1170 px, Face ID i USB-C. Są też Action Button i porządna, aluminiowa konstrukcja. Kompromisy? Ekran 60 Hz z notchem, brak MagSafe/Qi2, Wi-Fi 6 zamiast 7, brak UWB i tylko jeden tylny aparat – 48 MP z cropem (x2) bez trybu ultraszerokiego. iPhone 16e oferuje układ A18 w wariancie z 4-rdzeniowym GPU (w pełnej wersji A18 w iPhone 16 jest 5 rdzeni).
Dla kogo? Dla oszczędnych, którzy chcą nowego procesora i długiego wsparcia iOS, a nie potrzebują „bajerów” i drugiego obiektywu. W tej cenie w ekosystemie Apple to najbardziej budżetowe rozwiązanie.
iPhone 15 (3000 zł): pewniak… ale coraz trudniej go polecić
iPhone 15 ma Dynamic Island, podwójny aparat (48 MP + 12 MP ultra-wide z makro), MagSafe i UWB. Napędza go A16 Bionic – szybki, lecz starszy i bez nowości, które niosą A18/A19. Ekran 6,1″ też zostaje przy 60 Hz.
Czy warto? Za 3000 zł to wciąż całkiem fajny telefon, ale 16e jest tańszy i szybszy (A18), a iPhone 16 kosztuje tylko ~400 zł więcej i jest znacznie bardziej „przyszłościowy”. Warto go kupić raczej tylko wtedy, gdy trafi się jakaś dobra promocja.
iPhone 16 (3400 zł): złoty środek dla rozsądnych
iPhone 16 oferuje procesor A18, pełne zaplecze łączności (MagSafe/Qi2, UWB 2. gen., Wi-Fi 7), Action Button i – co ważne – fizyczny spust aparatu Camera Control. Aparat 48 MP + 12 MP ultra-wide z autofokusem do makro robi robotę, a bateria została poprawiona względem „piętnastki”. Ekran? Nadal 60 Hz i to jest największy zgrzyt, jeśli chodzi o model z 2024 roku.
Czy warto?: Za ~3400 zł to nadal świetna „domyślna” opcja. Jeśli 120 Hz nie jest dla Ciebie kluczowe, iPhone 16 będzie trafionym zakupem.
iPhone 17 (4000 zł): nowy punkt odniesienia
Tu zaczyna się zabawa. iPhone 17 po raz pierwszy w historii bazowego modelu daje ekran ProMotion 120 Hz i Always-On. Panel urósł do 6,3″ i potrafi dobić do 3000 nitów, więc czytelność w słońcu naprawdę daje radę. Pod maską A19 + 8 GB RAM i szereg rozwiązań wdrożonych pod kątem AI. Z tyłu wciąż duet obiektywów. Ultra-wide ma już 48 MP z autofokusem, makro i więcej detali. Do tego dłuższy czas pracy i wyraźnie szybsze ładowanie: ~40 W po kablu i 25 W bezprzewodowo. Oczywiście takie rozwiązania jak Wi-Fi 7, UWB 2, MagSafe/Qi2, Action Button, Camera Control są już na pokładzie.
Czy warto?: Dopłacasz ~600 zł względem iPhone’a 16 i dostajesz listę usprawnień, które są naprawdę odczuwalne: 120 Hz, lepszą ultra-wide, większą baterię i ładowanie, +2 GB RAM. To najlepszy wybór, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i możliwego czasu użytkowania w kolejnych latach.
iPhone 15 Pro (4850 zł): kompaktowy „Pro” dla łowców okazji
120 Hz, tytan, A17 Pro i – najważniejsze – potrójny aparat z 3-krotnym tele i LiDAR. Jakość foto/wideo wciąż premium, a 6,1″ to dziś rzadkość w klasie Pro. Z drugiej strony czas wsparcia skróci się o rok względem nowszych modeli z dopiskiem „Pro”, a termika A17 Pro bywała podobno kapryśna przy długim obciążeniu.
Kiedy ma sens? Gdy jest wyraźnie tańszy od iPhone’a 16 Pro (np. dostępny za mniej niż 4500 zł). Jeśli różnica to 100–200 zł – bierz 16 Pro.
iPhone 16 Pro (5000 zł): 95% doświadczeń „Pro”, ale taniej
Układ A18 Pro, ekran 6,3″ 120 Hz, tytan i – wisienka na torcie – peryskopowy teleobiektyw 5x plus ultra-wide 48 MP. Do tego Camera Control i pełen zestaw topowych funkcji (LiDAR, ProRes, USB-C 3). Bateria i płynność pracy oczywiście lepsze niż w 15 Pro.
Dlaczego warto? Bo względem 17 Pro oszczędzasz ~800 zł, tracąc głównie drobne ulepszenia sensora/ISP i najwyższe transfery przez Thunderbolt. Jeśli lubisz fotografię, to teraz „sweet spot” w segmencie Pro. No, chyba że zależy Ci, aby mieć wszystko „naj”. Wtedy bierz wariant 17 Pro.
iPhone Air (5300 zł): ultracienki piękniś z charakterem
Najcieńszy iPhone w historii (5,6 mm), śmiesznie lekki, a w środku układ A19 Pro i nawet 12 GB RAM. Ekran 6,5″ 120 Hz/3000 nitów – bajka. Jest tylko jeden haczyk: z tyłu znajdziemy jeden aparat 48 MP. Bez ultra-wide, bez tele. Bateria trzyma dzień, ale Apple zrobiło dla tego modelu power bank za „jedyne” 500 zł.
Dla kogo? Dla estetów i minimalistek/minimalistów, którym naprawdę zależy na formie. W relacji cena/funkcje przegrywa z iPhonem 17/16 Pro – płacisz tu po prostu za wyjątkową konstrukcję.
iPhone 17 Pro (5800 zł): wszystko i jeszcze trochę
Układ A19 Pro + 12 GB RAM, najlepsza termika, potrójny aparat z większym sensorem głównym i dopieszczoną stabilizacją na peryskopie 5x, najszybsze transfery (USB 4/Thunderbolt), ekran 120 Hz/3000 nitów, szybkie ładowanie jak w 17. Za flagowca trzeba jednak swoje zapłacić.
Czy to dobry wybór? Dla profesjonalistów i entuzjastów technologii Apple – tak. Dla większości – iPhone 16 Pro lub iPhone 17 będą mądrzejszym wydatkiem i równie sensownym wyborem.
Rekomendacje budżetowe (październik 2025)
-
Do 3000 zł: iPhone 16e. Najszybszy „tani” iPhone z długim wsparciem. Jeśli koniecznie chcesz ultra-wide i Dynamic Island, poluj na iPhone’a 15 w dobrej promocji.
-
3000–4000 zł: iPhone 16 jako bezpieczny wybór. Jeśli możesz dołożyć ~600 zł – iPhone 17 robi widoczny przeskok (120 Hz, lepsza ultra-wide, bateria i ładowanie).
-
Około 5000 zł: iPhone 16 Pro – najlepszy stosunek „pro-funkcji” do ceny (tele 5x, ultra-wide 48 MP, tytan, moc).
-
Powyżej 5500 zł: iPhone 17 Pro – najlepszy z najlepszych, ale dopłacasz głównie za to, że to po prostu najnowszy flagowy model.
Na co faktycznie zwrócić uwagę
-
Ekran 120 Hz – jeśli raz spróbujesz, powrót do 60 Hz boli.
-
Aparaty – drugi obiektyw (ultra-wide) to nie gadżet; to inna perspektywa i makro. Tele 5x w Pro zmienia zasady gry.
-
Bateria i ładowanie – tegoroczny skok w 17/17 Pro (ok. 40 W/25 W) to większy komfort na co dzień.
-
Wsparcie iOS/AI – A18/A19 to przepustka do nowych funkcji Apple Intelligence w kolejnych latach. Pytanie tylko, czy w ogóle zobaczymy je w Polsce… ?
-
Przyciski – Action Button + Camera Control realnie przyspieszają robienie zdjęć i skróty w systemie.
Werdykt: iPhone 17 wygrywa jesień 2025
Jeśli szukasz najbardziej opłacalnego iPhone’a „dla większości użytkowników”, ja postawiłbym naiPhone’a 17. Posiada: topowy chip A19, 120 Hz i Always-On, obiektyw ultra-wide 48 MP, świetną baterię i szybkie ładowanie – a to wszystko za 4000 zł, wyraźnie mniej niż wariant Pro. Granica między modelem bazowym a „Pro” jeszcze nigdy nie była tak cienka, a dopłata do 17 względem 16 naprawdę się opłaca.