W niedzielnym wydaniu programu „Gość Wydarzeń” prof. Adam Gendźwiłł zwrócił uwagę, że atak USA na Wenezuelę ma również wpływ na to, co dzieje się w Polsce. Jednym z takich przykładów jest wpis Mariusza Kamińskiego, który porównał Donalda Tuska do Nicolasa Maduro. Zdaniem eksperta jest to symbol polaryzacji w Polsce, która niesie ze sobą negatywne konsekwencje.
Socjolog ostrzegł, że kiedy polaryzacja jest wysoka, państwa przestają być funkcjonalne.
ZOBACZ: Zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej rosną w siłę? Przeprowadzono badanie
– Kiedy poziom polaryzacji politycznej, sporu politycznego dotyczy wszystkich sfer, państwa przestają dobrze działać. Przestają dostarczać obywatelom bezpieczeństwo, poczucie pewności, chociażby porządku prawnego, przestają dostarczać dobre usługi publiczne, rzetelną, bezstronną administrację – to wszystko co jest potrzebne – ocenił.
Wówczas państwa demokratyczne mogą być obiektem hybrydowych ataków. – Reżimy nieprzyjazne państwom demokratycznym wzmacniają, podkręcają polaryzację polityczną, podkręcają konflikty, właśnie po to, żeby te państwa przestawały być sprawne i funkcjonalne – zaznaczył.
Wzrost poparcia dla radykalnych partii. Ekspert wskazał główną przyczynę
Prof. Gendźwiłł wyjaśnił również powołując się na badania socjologiczne z krajów europejskich, że słabsze usługi publiczne prowadzą do tego, że obywatele zwracają się w kierunku radykalnych opcji. – Partii populistycznych, do partii, które chcą wywrócić ten porządek, bo jest to rodzaj takiego, no można powiedzieć, odreagowania i gniewu. I myślę, że ta emocja gniewu związanego też z niedostatecznym funkcjonowaniem państwa. W Polsce pewnie na pierwszy plan w tej chwili wysuwa się służba zdrowia – wskazał.
Jak dodał podobny mechanizm jest też zapewne jednym z potencjalnych wytłumaczeń wzrostu poparcia partii radykalnych, skrajnie prawicowych, antyeuropejskich w Polsce.
WIDEO: „Gniew peryferii”. Ekspert o przyczynach wzrostu popularności Grzegorza Brauna

– Nie mamy bardzo pogłębionych analiz tego, dlaczego elektorat Grzegorza Brauna jest większy niż ktokolwiek wcześniej przypuszczał i dlaczego akurat lokuje się w tych segmentach elektoratu, gdzie się lokuje. Natomiast oczywiście jest kilka powodów, dla których Grzegorz Braun może się wydawać atrakcyjną opcją dla jakiejś części elektoratu. To jest oczywiście gniew związany z dysproporcjami rozwojowymi. To to może być rodzaj gniewu peryferii, jak to się często często mówi – tłumaczył ekspert.
ZOBACZ: „Potworna toksyna”. Szczepan Twardoch o problemach polskiej polityki
Jako możliwe przyczyny podał również nastroje antysemickie i antyeuropejskie, „które też rosną w miarę tego, jak ten porządek międzynarodowy pokazuje, że Unia Europejska nie jest aż tak efektywna, jakbyśmy jakbyśmy tego chcieli”.
Myślę, że to jest też odpowiedź na polaryzację w takich dwóch blokach, z którą mamy do czynienia. Polska jest za dużym krajem, żeby te dwa bloki konsumowały całość sceny politycznej i te kolejne opcje, czasem radykalne, czasem tak radykalne jak Konfederacja Korony Polskiej, one są również jedną z opcji, którą ludzie decydują się poprzeć – podsumował prof. Gendźwiłł.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
