W poniedziałek rano śnieg zalega prawie w całym kraju. Najwięcej mamy go cały czas w Mławie (woj. mazowieckie), aż 46 cm. W Olsztynie pokrywa śnieżna wynosi 36 cm, w Suwałkach 26 cm, w Warszawie 25 cm, natomiast w Lęborku 24 cm.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdzie najwięcej śniegu zalega w Polsce?
Jakie regiony będą najbardziej dotknięte śnieżycami?
Ile śniegu może spaść w Bieszczadach?
Kiedy przewiduje się kolejne opady śniegu?
Nadciągają kolejne niże ze śniegiem. Miejscami pokrywa śnieżna zwiększy się aż o 30 cm
Znacznie mniej białego puchu mamy na zachodzie i południu kraju, gdzie jego grubość miejscami wynosi tylko 1-3 cm, a w Tarnowie oraz Nowym Sączu śnieg w ogóle nie zalega.

Grubość pokrywy śnieżnej w Polsce w poniedziałek o godz. 7IMGW-PIB METEO POLSKA
W kolejnych dniach na przeważającym obszarze kraju przestanie padać albo jedynie poprószy. Wyjątkiem będzie południowy wschód, o który co jakiś czas zahaczą fronty z porcją opadów, okresami intensywnych. Już najbliższej nocy śnieg pojawi się na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i wschodzie Małopolski. W nocy z wtorku na środę wtargnie następna strefa, która powinna objąć również większość woj. małopolskiego, a także południe Górnego Śląska oraz wschód Kielecczyzny. Natomiast noc ze środy na czwartek i czwartek śnieżnie zapowiadają się od południowego Podlasia po Podkarpacie, Małopolskę i Górny Śląsk. Możliwe, że poprószy znowu w Warszawie.

W połowie tygodnia na południowym wschodzie może mocniej sypnąć śniegiemwxcharts
Prognozy pogody dotyczące dokładnego umiejscowienia tych stref nadal są dynamiczne i mogą ulegać zmianom, ale najnowsze aktualizacje nieco przesunęły je na zachód. Oznacza to, że najwięcej białego puchu do piątkowego poranka przybędzie na Podkarpaciu oraz wschodzie i południu woj. małopolskiego i lubelskiego. Pokrywa śnieżna wzrośnie tam o 10-20 cm, a w Bieszczadach nawet o 30 cm, co może spowodować utrudnienia na drogach. Od Lublina po Kraków i okolice Żywca spadnie mniej śniegu, bo kilka centymetrów, a od Górnego Śląska po Podlasie prawdopodobnie jedynie poprószy.

Tym razem najsilniejsze opady spodziewane są w południowo-wschodniej PolsceArkadiusz Płachta / Onet
Na tym opady śniegu się jednak nie skończą. Pod koniec tygodnia w pobliżu Polski znajdą się kolejne niże, które tym razem nadciągną z zachodu. W związku z tym znów zacznie sypać i to okresami intensywnie. Tym razem opady powinny skupić się przede wszystkim na województwach zachodnich i południowych, gdzie spadnie kolejne 5-10 cm białego puchu. Im dalej na północ i północny wschód, tym padać ma słabiej i rzadziej.

Kolejne silne opady możliwe są w Polsce pod koniec tygodniawxcharts