Nowy rok, to i nowe, tanie telefony zmierzają ku premierze. Wśród nich znajduje się m.in. POCO M8, który właśnie zdradził kolejne aspekty swojej specyfikacji. Sprawdźmy w takim razie, co takiego ma zaoferować użytkownikowi oraz kiedy konkretnie zostanie zaprezentowany światu.

POCO nie próżnuje i już zaraz pokaże kolejny telefon — jeżeli dobrze kojarzę, pierwszy w 2026 roku. Mowa oczywiście o POCO M8, który w przeciekach wyjawił kolejne tajemnice i cechy, którymi zamierza walczyć o klienta.

POCO M8 z najlepszym ekranem w swojej klasie?

Zacznijmy więc od wyświetlacza. Producent zdecydował się tutaj na zagięty po bokach panel OLED, cechujący się przekątną 6,77″, rozdzielczością 2392 × 1080 pikseli oraz odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Warto także wspomnieć o jasności, która ma sięgać do 3200 nitów… ale nie wydaje mi się, by udało się to osiągnąć w tak tanim telefonie. POCO chwali się również, że ma to być najbardziej wytrzymały telefon z zagiętym ekranem na rynku.

POCO M8

POCO M8 / fot. producent

Co jeszcze o nim wiemy? Posiada on wojskowy certyfikat wytrzymałości, jakim jest MIL-STD-810H, a do tego IP66. Nie będzie to zdecydowanie ani gruby, ani ciężki smartfon, bo mówimy o grubości na poziomie 7,35 mm oraz wadze równej 178 gramom. Będzie to prawdopodobnie najlżejsze i najbardziej smukłe urządzenie w swojej klasie.

Premiera już tuż tuż

No ale nie zapominajmy o całej reszcie. POCO M8 ma być napędzany przez procesor Snapdragon 6 Gen 3, wsparty zapewne 8 bądź 12 GB pamięci operacyjnej oraz 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej. Do tego na pokładzie ma znaleźć się miejsce na 50 MP aparat główny, czy 20 MP kamerkę selfie. Całość zasilana będzie baterią o pojemności 5520 mAh, której poziom uzupełnicie z użyciem 45 W ładowania przewodowego.

Zapowiada się ciekawy telefonik dla mniej wymagających użytkowników, jednak oczywiście najważniejsza będzie jego końcowa cena. Prócz tego, ciekawi mnie, na ile aktualizacji systemu będzie mógł liczyć — dwie, trzy? Jeżeli tak, to trochę szkoda, ale z drugiej strony, jeżeli to będzie telefon za mniej niż 1000 złotych na start, to raczej po 3 latach nie będzie demonem prędkości. A premiera? 8 stycznia, więc już zaraz.

Źródło: GSMArena, opracowanie własne