Zima od kilku dni daje się mocno we znaki w Polsce. Mamy narastający mróz, który nocami jest już dwucyfrowy, a do tego niemal wszędzie zrobiło się biało. Szczególnie silne śnieżyce przetaczały się ostatnio przez północną i północno-wschodnią część kraju, gdzie lokalnie spadło pół metra białego puchu, co doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jak długo potrwa surowa zima w Europie?
- Gdzie spadnie najwięcej śniegu?
- Jakie temperatury mogą wystąpić w Madrycie?
- Kiedy może zacząć się kolejna fala mrozów?
Sroga zima atakuje Europę. Siarczyste mrozy i gwałtowne opady śniegu
Jak wskazuje Severe Weather Europe, szczególnie niebezpieczne w tym tygodniu będzie zderzenie zimnego, arktycznego powietrza z północy z ciepłem, które zalega nad Morzem Śródziemnym. Doprowadzi to do powstania głębokich niżów, które zasypią śniegiem całe Bałkany i częściowo wschód Europy. Powstaną „bomby śnieżne” charakteryzujące się występowaniem bardzo intensywnych, długotrwałych opadów. Miejscami może uzbierać się ponad pół metra białego puchu.
Niemal pewne są utrudnienia komunikacyjne, w tym w największych miastach regionu: Lublanie, Zagrzebiu, Budapeszcie, Sarajewie czy Belgradzie. Te niże odczujemy również w naszym kraju, głównie na południowym wschodzie. Od wtorku do czwartku także tam sypnie, ale prawdopodobnie wyraźnie słabiej, do 10-30 cm.
tropicaltidbits.com
Na południowym wschodzie i zachodzie Europy do końca tygodnia będzie często i mocno padać
Co więcej, cała zachodnia, północna i środkowa Europa doświadczy dużego zimna. Miejscami zrobi się aż o 10-15 st. C zimniej względem normy. Nocny mróz sięgnie nawet Hiszpanii. W Madrycie w połowie tygodnia prognozowane jest -3 st. C, a przymrozki wystąpią na zwykle ciepłym południu kraju. Nocami ujemne temperatury pojawią się również we Francji i w Wielkiej Brytanii, w tym w Paryżu i w Londynie. Niewykluczone, że chłód pójdzie w parze z opadami śniegu.
Prognozy zaczynają również wskazywać na ryzyko kolejnej poważnej fali mrozów poniżej -20 st. C, która rozpocznie się w weekend i przedłuży się na początek przyszłego tygodnia. Dotknie ona głównie północną i wschodnią Europę, ale nie można wykluczyć, że przejściowo odczujemy ją również w Polsce.
tropicaltidbits.com
Większość Europy będzie w tym tygodniu skąpana w wyjątkowym zimnie. Miejscami będzie o 10-15 st. C zimniej od normy
Za surową zimę ma odpowiadać wir polarny. W prognozach są jego kolejne zaburzenia
Według portalu Severe Weather Europe, nasz kontynent będzie narażony na występowanie surowej zimy co najmniej do połowy stycznia. Związane jest to z wirem polarnym, czyli rozległym niżem w stratosferze, którego kondycja wpływa na pogodę. Im jest on słabszy, tym większa szansa na ataki zimy. Tymczasem na początku grudnia miało właśnie miejsce mocne zaburzenie, a nawet przejściowe rozerwanie struktury.
Prognozy wskazują, że wkrótce wir polarny znowu zacznie szybko słabnąć, a do normalnej formy wróci dopiero pod koniec stycznia. Może to oznaczać że mimo przewidywanego za około 8-10 dni ocieplenia, w kolejnych tygodniach zima w Europie jeszcze niejednokrotnie da się we znaki, zarówno pod względem mrozu, jak i śniegu.