Fani polskiej Ekstraklasy ostatnio mogli oglądać Luquinhasa na krajowych boiskach w sezonie 2024/25. Ofensywny zawodnik zdobył wówczas dla Legii Warszawa 6 bramek w 28 ligowych meczach, dorzucił do nich 4 asysty. Wcześniej reprezentował Wojskowych w latach 2019-2022. Teraz po krótkiej przerwie miałby ponownie trafić do Polski, ale do innego klubu. 

Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy

Luquinhas ma trafić do Radomiaka Radom 

Szymon Janczyk z portalu „Weszło” przekazał, że nowym klubem Luquinhasa ma zostać Radomiak Radom. Były piłkarz Legii ma być o krok od nowego zespołu. Drużyna prowadzona przez Goncalo Feio walkę o Luquinhasa miała wygrać z innymi polskimi klubami – Motorem Lublin oraz Wisłą Płock. 

Za Luquinhasem ciężki okres. W Polsce miałby odbudować formę 

Luquinhas latem długo szukał nowego klubu. Zainteresowana wykupieniem zawodnika nie była Legia. „Weszło” ustaliło, że Brazylijczyk miał być bliski przenosin do Pogoni Szczecin, jednak Portowcy ostatecznie zdecydowali się na zatrudnienie Sama Greenwooda. Luquinhas trafił do Santa Clary, jednak portugalska przygoda, mimo obecności w klubie byłego trenera piłkarza nie wygląda specjalnie dobrze. 

Zobacz też: Była 10:04, kiedy Legia ogłosiła odejście. Papszun robi porządki

Radomiak ma zdecydować się nas transfer definitywny. To symboliczna kwota 

Podczas ostatniego pobytu Luquinhasa w Legii doskonale układała się jego współpraca z trenerem Goncalo Feio. Portugalczyk ma być głównym zwolennikiem sprowadzenia piłkarza z Ameryki Południowej do Radomia. 

Radomiak ma być zdecydowany na transfer definitywny. W dodatku kwota, którą trzeba zapłacić za Brazylijczyka nie powinna nikogo w polskim klubie przerażać. Według informacji „Weszło” Luquinhas miałby kosztować zaledwie 60 tysięcy euro. Latem od Legii oczekiwano miliona euro. 

Drużyna z Radomia zajmuje 7. miejsce w ligowej tabeli. Rundę wiosenną rozpocznie domowym meczem z Arką Gdynia.