Korespondencja z Turnieju Czterech Skoczni

— Nie podchodzę do tego w taki sposób. Staram się podchodzić tak jak zawsze, czyli z pełną koncentracją. Staram się po prostu skakać najlepiej jak potrafię. Denerwuję się, kiedy mi nie idzie, cieszę się, kiedy mi idzie. No to się nie zmieni — ucinał w Innsbrucku Kamil Stoch, gdy pytaliśmy, czy słysząc słowa spikerów podczas kolejnych przystanków Turnieju Czterech Skoczni, staje się sentymentalny.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„Król Kamil”, „Mistrz we własnej osobie”, „jeden z najwybitniejszych historii” — te hasła powtarzały się na każdym przystanku niemiecko-austriackiej imprezy. Spikerzy żegnali trzykrotnego triumfatora na każdym kroku, a on sam zdawał się być niewzruszony. Aż do ostatniego skoku w Bischofshofen. Do strefy mieszanej przyszedł z zaszklonymi oczami.

Stoch jednak „nie ma serca z betonu”. Zaszklone oczy mistrza

— Ścisnęło mi gardło, zrobiło się sentymentalnie, podniośle. Cieszę się, że w taki sposób mogłem się pożegnać z Turniejem. Zrobiłem, co się dało, oddałem najlepszy skok, jaki w tym momencie potrafiłem i właśnie tak mogłem się pożegnać — mówił Stoch tuż po konkursie.

— Na belce dotarło do mnie, że to mój ostatni skok na Turnieju, dotarł do mnie aplauz kibiców, głos spikera, ale zrobiłem, co się dało i myślę, że wszystkie moje skoki tutaj były na dobrym poziomie — dodawał.

Nasz skoczek skakał do piosenki Backstreet Boys — I want it that way, śpiewanej zresztą niemal przez całe trybuny.— Nie mam serca z betonu. Wiadomo, że są momenty, które wprowadzają w nastrój sentymentalny. Wydaje mi się, że i tak udało mi się wytrzymać i dopiero po tym ostatnim skoku to do mnie dotarło — mówił.

Oto co organizatorzy przygotowali dla Stocha

Organizatorzy byli doskonale przygotowani na pożegnanie wielkiego mistrza. Zanim na wybiegu skoczni pojawił się triumfator Turnieju Domen Prevc, zaprosili Stocha na podium. Tam po pięknej zapowiedzi wręczyli mu pamiątkowego Złotego Orła z napisem „Danke Kamil”.

— Oglądając Turniej w telewizji, zawsze marzyłem, by w nim wystąpić i zaprezentować się na najwyższym poziomie, ale nie wyobrażałem sobie nawet, że wygram go aż trzy razy. Chciałbym bardzo podziękować kibiców. Doceniam zwłaszcza to, co zrobili w po moim ostatnim skoku — mówił.

W wyjątkowej ceremonii towarzyszył mu oczywiście cały polski team.

Wzruszony Dawid Kubacki

— Nawet teraz trochę zatyka mi gardło — powiedział chwilę po jej zakończeniu Dawid Kubacki. Podobnie jak Stoch, jego wieloletni kolega z pokoju miał w oczach łzy.

— Sporo razem przeżyliśmy: i trudnych momentów, i tych wspaniałych. Serce się kraje na myśl, że już tego nie będzie. Nie da się przygotować na coś takiego i mam nadzieję, że w tym sezonie czeka nas jeszcze trochę pięknych chwil i na koniec będziemy cieszyć się z naprawdę fajnego sezonu — usłyszeliśmy.

— Spędziliśmy ze sobą kawał czasu i na treningach i podczas różnych zawodów. Kawał życia po prostu — dodawał Kubacki.

Kamil Stoch wygrywał Turniej Czterech Skoczni w 2017, 2018 i 2021 r. W 2018 r. jako drugi zawodnik w historii sięgnął o Wielkiego Szlema — triumfował we wszystkich konkursach.