Konfrontacja ze „Starą Damą” okazała się dla beniaminka nader bolesna. Polak przebywał na murawie niemal całe spotkanie i nie zszedł poniżej przyzwoitego poziomu. Nie był jednak w stanie naprawić katastrofalnych błędów partnerów z zespołu.
Sussuolo – Juventus. Sebastian Walukiewicz nie zatrzymał giganta. Festiwal pomyłek w wykonaniu beniaminka
Ekipa Sassuolo trzymała się w pionie tylko przez pierwszy kwadrans. Zaraz potem fatalną interwencję w obronie zaliczył Tarik Muharemović. Uderzeniem głową zaskoczył własnego bramkarza.
Do przerwy utrzymał się rezultat 0:1. Po zmianie stron wystarczyły jednak dwa katastrofalne błędy gospodarzy, by padły kolejne bramki. W zasadzie akcja po akcji – w 62. i 63. minucie.
Pierwszy kiks defensorów beniaminka wykorzystał Fabio Moretti, a kropkę nad „i” postawił Jonathan David. W obu przypadkach Walukiewicz był tym, który jako ostatni mógł zapobiec katastrofie. Za każdym razem znajdował się jednak w beznadziejnym położeniu.
Dzięki wygranej turyńczycy zastąpili na czwartej lokacie w tabeli Romę. Podobnie jak rzymianie, tracą trzy punkty do liderującego Interu Mediolan. Na koncie mają jednak rozegrane dwa mecze więcej.
Sassuolo zajmuje miejsce w środku stawki. W bieżącym sezonie Walukiewicz zaliczył 18 gier w Serie A. Zanotował asystę i zobaczył cztery żółte kartki.
Lazio – Napoli. Skrót. WIDEO (Eleven Sports)Eleven Sports

Na obiekcie Sassuolo piłkarze „Starej Damy” bawili się wyśmienicie ELISABETTA BARACCHIPAP

W roli dyrygenta Luciano Spalletti, szkoleniowiec JuventusuELISABETTA BARACCHIPAP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
