Jarosław Kaczyński chce sondażowego odbicia Prawa i Sprawiedliwości i wyciszenia głośnych medialnie frakcyjnych waśni. Dlatego właśnie planuje nowe otwarcie, aby zażegnać wewnętrzny spór, którym jest zmęczony i znudzony. Na pierwszy ogień: środowe, wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego PiS, które – jak ustaliła reporterka Interii Kamila Baranowska – zorganizowane będzie w podwarszawskim Sękocinie.
Jak z kolei dowiedzieli się autorzy „Politycznego WF-u” Piotr Witwicki i Marcin Fijołek, w najbliższych dniach najpewniej zobaczymy prezesa PiS, wysyłającego przekaz spójności i wychodzącego z ofensywą (choć w głębi serca nadal zwaśnione frakcje będzie rozgrywał, bo swym ugrupowaniem zarządza przez konflikt).
PiS rozważa wniosek o konstruktywne wotum nieufności. Kto na premiera technicznego?
– Trwa poszukiwanie pomysłu na tę ofensywę. Jak pisała poetka, nic dwa razy się nie zdarza… A jednak może się wydarzyć. W PiS dorasta pomysł na konstruktywne wotum nieufności, który może się Państwu kojarzyć z „premierem z tabletu” – mówił Piotr Witwicki w nowym odcinku podcastu Interii.
Byłoby to coś w rodzaju powtórki z 2013 roku, kiedy Kaczyński „zaprezentował” Piotra Glińskiego – wówczas znanego jako socjologa, a nie polityka – trzymając tablet na sejmowej mównicy. Również teraz PiS, zgłaszając konstruktywne wotum, potrzebowałoby technicznego kandydata na szefa rządu. Takie są zasady.
Zobacz nowy odcinek podcastu Interii „Polityczny WF”!
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
„Polityczny WF”: Nowa szarża PiS! Kto technicznym premierem?INTERIA.PL
Jak zauważył Marcin Fijołek, w przypadku takiego wniosku Włodzimierz Czarzasty nie mógłby zastosować słynnego „marszałkowskiego weta”, ponieważ wiązałyby go ścisłe terminy, kiedy trzeba byłoby zorganizować debatę w izbie niższej parlamentu. Taka dyskusja narzuciłaby w przestrzeni publicznej agendę: i co do nazwisk, i pomysłów, jakie miałby realizować ten techniczno-polityczny rząd.
Zbigniew Bogucki „na zaś”. Jednym z technicznych kandydatów Tomasz Szatkowski
Choć wymarzonym dla PiS prezesem Rady Ministrów byłby Zbigniew Bogucki – obecnie szef Kancelarii Prezydenta u Karola Nawrockiego – to najpewniej nie on zostanie wskazany jako techniczny premier. Z prostego powodu: jest to misja straceńcza i zostałby on „spalony”. Autorzy „Politycznego WF-u” dotarli do krótkiej, dwupunktowej listy obecnie sondowanych postaci mniej lub bardziej związanych z partią Kaczyńskiego.
W wykazie znalazł się Tomasz Szatkowski. – Ma CV człowieka znającego się na bezpieczeństwie. Nie jest oczywistym wyborem, dla każdej z frakcji PiS jest do przełknięcia, ale jednocześnie w żadnej nie jest (mocno – red.) osadzony – zauważył Piotr Witwicki.
Przed nagraniem „Politycznego WF-u” Marcin Fijołek skontaktował się z Szatkowskim i po pytaniu, czy mógłby on zostać premierem, usłyszał śmiech. Jest jednak coś jeszcze, co przemawiałoby za wyborem byłego ambasadora Polski przy NATO – ma glejt osoby poszkodowanej przez obecną władzę, gdyż pozbawiła go ona dostępu do niejawnych danych. Donald Tusk wyjaśniał, że chodzi o podejrzenia kontaktów z obcymi służbami.
Kandydat na premiera „z rękawa”? Na liście Piotr Nowak
Kogo jeszcze może wytypować Kaczyński? Kolejna opcja to Piotr Nowak. – Mogą Państwo nie kojarzyć, też musieliśmy się zastanowić. To kierunek bardziej pod tytułem „gospodarka” – pytanie, czy dobry na ten rok, bo wszystko wskazuje, iż będzie on dla niej udany, chyba że tak się zadłużymy, że będziemy mówić tylko o tym – dodał Piotr Witwicki.
Piotr Nowak był wiceministrem finansów w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, a w latach 2021-2022 kierował resortem rozwoju i technologii. Krótki czas kariery na czele ministerstwa związany był z tym, iż niekoniecznie dogadywał się z ówczesnym prezesem Rady Ministrów.
– Był lansowany przez krytyków Morawieckiego jako „nowy Morawiecki” (…). Ruch (z wotum i premierem technicznym – red.) jest rozważany intensywnie, ale decyzji jeszcze nie ma. Byłby on metodą na wyrwanie się ze „szponów” – ile można jechać na tych twarzach, które wszyscy znają, ale nie wszyscy kochają? – zapytał retorycznie Marcin Fijołek.
W nowym „Politycznym WF-ie” również o zamieszaniu wokół Państwowej Inspekcji Pracy, a dokładniej – reformie, którą rząd obiecał przeprowadzić Komisji Europejskiej, lecz jej nie będzie. Zapraszamy do oglądania i słuchania!
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
