-
Debata o wynagrodzeniu pierwszej damy powróciła wraz z rozpoczęciem nowej prezydentury.
-
Obywatelska petycja trafiła do Sejmu, wnosząc o rekompensatę finansową dla małżonki prezydenta za rezygnację z kariery zawodowej.
-
Dotychczas pierwsze damy otrzymują jedynie składki na ubezpieczenie społeczne, co nieznacznie podnosi ostateczne emerytury małżonek prezydentów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Marta Nawrocka jeszcze kilka miesięcy temu pracowała w Krajowej Administracji Skarbowej. Jako pierwsza dama zrezygnowała z pracy i dziś nie zarabia, a jej funkcja jest głównie reprezentatywna.
Agata Duda po 10 latach prezydentury męża dostanie dodatkowe 450 zł emerytury
Obecnie małżonkom prezydentów państwo opłaca jedynie składki na ubezpieczenie społeczne (naliczane od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Wszystko po to, by po latach prezydentury męża pierwsze damy mogły otrzymać emeryturę.
- Nowe dane o zarobkach Polaków. Widać spore różnice
- Czarzasty gotowy na ustępstwa w sprawie PIP. „Jeżeli nie drzwiami, wjedziemy oknem”
Jak informuje „Fakt”, nie są to jednak ogromne kwoty. Agata Duda po osiągnięciu wieku emerytalnego i 10 latach prezydentury męża, otrzyma z ZUS dodatkowo ok. 450 zł.
Jest petycji w sprawie pensji dla pierwszej damy
Do Sejmu trafiła obywatelska petycja w sprawie rekompensaty dla pierwszej damy za czas trwania kadencji prezydenta RP. Taka wypłata miałaby nie mieć charakteru klasycznej pensji, a autor petycji wylicza szeroki zakres obowiązków, który taką rekompensatę ma uzasadniać:
„Małżonek prezydenta zgodnie z dobrym zwyczajem rezygnuje bowiem z realizowania się na polu zawodowym i poświęca na rzecz państwa. Bierze udział w wyjazdach zagranicznych, gdzie u boku prezydenta reprezentuje kraj oraz działa wewnątrz kraju poprzez patronowanie akcjom charytatywnym, społecznym i kulturalnym. Wspiera również inicjatywy związane, chociażby z edukacją, zdrowiem czy kwestiami rodzinnymi” – czytamy w petycji.
Jego zdaniem, pełnienie tych funkcji to przede wszystkim oczekiwania społeczne, którym stara się sprostać każda kolejna pierwsza dama.
Mogłaby zarobić pół miliona złotych. Nie dostanie nic?
Podobne petycje pojawiały się w przestrzeni medialnej już w 2015 i 2019 roku. W drugim przypadku autorzy proponowali, by małżonka Andrzeja Dudy otrzymywała ponad 13,5 tys. zł wynagrodzenia, a niemała pensja miała dotyczyć także byłych pierwszych dam. Ostatecznie PiS wycofało się jednak z procedowania tych przepisów.
Także dziś, posłowie często nie są przekonani, czy pierwsza dama powinna zarabiać tyle samo, co prezydent. Przedstawiciel Konfederacji nie przeczy jednak, że pensja pierwszej damie powinna być wypłacana.
„Dlatego, że jest to funkcja, która w praktyce uniemożliwia wykonywanie jakiejkolwiek aktywności zawodowej, czyli jest etatem państwowym” – mówił Michał Wawer cytowany przez „Fakt”.
Małżonka Karola Nawrockiego dotychczas w KAS zarabiała od 5,5 do 9,3 tys. zł wynagrodzenia zasadniczego. Pięć kolejnych lat takiej pracy przyniosłoby Marcie Nawrockiej blisko pół miliona złotych pensji (górne widełki) i znacznie powiększyło jej kapitał do przyszłej emerytury.
Strażacy bez pieniędzy. Burmistrz odmówiła pokrycia kosztów ubezpieczeniaPolsat News