– Uważam, że w ostatnich latach na tym poziomie rozgrywkowym nie było tak silnej drużyny jak bydgoszczanie. Różnicę robi przede wszystkim duet juniorski. To najlepsza para w Polsce. Formacja seniorska też jest bardzo wartościowa, a w dodatku mają o jednego seniora więcej. Nie sądzę, że ktoś zdoła ich zatrzymać – przekonuje Władysław Komarnicki.

Były działacz pozytywnie ocenia również ruchy, które na transferowej giełdzie wykonały Cellfast Wilki. W jego ocenie to krośnianie zajmą drugą pozycję. – Jason Doyle i Luke Becker to naprawdę świetne wzmocnienia. Na bezpośredni awans nie widzę jednak szans, bo jest zbyt duża różnica w formacji młodzieżowej. Nie wykluczam jednak, że Wilki dostaną się do elity poprzez baraż. Na pewno nie będą bez szans – zaznacza.

ZOBACZ WIDEO: KLŻ bez transmisji? Przewodniczący GKSŻ mówi wprost

Trzecie miejsce w ocenie Komarnickiego zajmie Moonfin Malesa Ostrów. – Pozycja tego zespołu będzie zależeć w dużej mierze od Taia Woffindena, bo pozostali seniorzy są naprawdę mocni. Brytyjczyk to jednak dla mnie prawdziwy twardziel. Jeśli się zdecydował na kontrakt, to czuję, że da radę – podkreśla.

Dopiero szóste miejsce w typach Komarnickiego zajmuje Innpro ROW. Były prezes Stali spodziewał się, że spadkowicz z PGE Ekstraligi zbuduje silniejszy skład. – Jestem zaskoczony, że powstała tam tak słaba drużyna. Nie mogę zrozumieć prezesa. Rozczarował mnie. Spadek im nie grozi, ale walka o play-off też raczej nie – przekonuje.

Walkę o utrzymanie zdaniem Komarnickiego stoczą drużyny z Łodzi i Piły. – Myślę, że wygra ją Orzeł, bo jednak mają lepszych zawodników. Ciekawy jest zwłaszcza transfer Viladsa Nagela. Skład Polonii jest solidny, ale na warunki drugoligowe – podsumowuje.

Kolejność Metalkas 2. Ekstraligi według Władysława Komarnickiego
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz
2. Cellfast Wilki Krosno
3. Moonfin Malesa Ostrów
4. Hunters PSŻ Poznań
5. Texom Stal Rzeszów
6. Innpro ROW Rybnik
7. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
8. Pronergy Polonia Piła