Polski snajper w sierpniu skończy 38 lat, a długa i pełna sukcesów kariera w Bundeslidze czyni go jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy w szatni FC Barcelony. Tę w dużej mierze tworzą młodzi zawodnicy, tacy jak 18-latkowie – Lamine Yamal i Pau Cubarsi.

Uwagę na ten fakt zwrócił kataloński „L’Esportiu”, który 6 stycznia o 2:00 w nocy opublikował na swojej stronie internetowej artykuł o wymownym tytule „Tata Lewandowski”. Podkreślono w nim, że doświadczony snajper często pełni rolę mentora dla swoich młodszych kolegów z klubu.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. „Czas wygaszać ten ogień”

Robert Lewandowski jest bowiem autorytetem w drużynie Blaugrany. Większość z nich dorastała, oglądając jego gole w Bayernie. Przykładowo, gdy Polak strzelił legendarne pięć bramek w dziewięć minut Wolfsburgowi w meczu Bundesligi, Lamine Yamal, Pau Cubarsí i Marc Bernal mieli po 8 lat. I Lewy doskonale zdaje sobie z tego sprawę” – czytamy.

W artykule przytoczono też wypowiedzi Lewandowskiego z niedawnego wywiadu na kanale High Performance. Polak w trakcie tej rozmowy przyznał, że początkowo dość surowo traktował młodych graczy. Później jednak jego podejście się zmieniło – Z czasem zauważyłem, że nie podobał im się ten sposób rozmów i zachowania – mówił.

„Dlatego Lewy zaczął podchodzić do nich z większym wyczuciem i teraz rzeczywiście czuje się jak piłkarski ojciec dla młodszych kolegów. Zresztą jest jedynym zawodnikiem z pola w kadrze, który przekroczył 30 lat; pozostali dwaj, Wojciech Szczęsny (35) i Marc-Andre ter Stegen (33), są bramkarzami. Najstarsi po nich to Raphinha (29), Andreas Christensen (29), Marcus Rashford (28) i Frenkie de Jong (28)” – puentuje jego wypowiedzi „”L’Esportiu”.

Lewandowski ze względu na swoje osiągnięcia i tytuły bez wątpienia jest wielką postacią w szatni FC Barcelony, jednak w tym sezonie na boisku odgrywa mniejszą rolę niż w poprzednich latach i coraz częściej musi godzić się z rolą rezerwowego. Wystąpił w 19 meczach na wszystkich frontach, spędzając na murawie łącznie 942 minuty. Zdobył dziewięć bramek i dołożył trzy asysty. Dodajmy, że jego aktualny kontrakt z klubem wygasa w czerwcu br.

Już w środę o 20:00 FC Barcelona zmierzy się z Athletikiem Bilbao w półfinale Pucharu Króla. Hiszpańskie media nie są zgodne ws. występu Polaka w tym meczu – kataloński „Sport” awizuje go do gry w pierwszym składzie, a madrycki „AS” przewiduje, że usiądzie na ławce rezerwowych.