Atalanta Bergamo po niedawnej porażce z Interem Mediolan (0:1) szybko wróciła na zwycięską ścieżkę. W środowym meczu (7 stycznia) z Bologną FC udało się wygrać na wyjeździe 2:0. Obie bramki strzelił czarnogórski napastnik Nikola Krstović.

To, co najbardziej ucieszyło polskich kibiców, to fakt, że znowu w wyjściowej jedenastce znalazł się Nicola Zalewski. Reprezentant Polski ostatnio regularnie dostaje od trenera szansę w pierwszym składzie. Tym razem spędził na boisku 68 minut.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”

Włoskie media są zgodne w kwestii oceny dla polskiego piłkarza. Zalewski niemal wszędzie otrzymał notę 6,5. 23-latek jest chwalony za grę ofensywną, choć niektórzy zwracają uwagę, że z czasem przygasł.

„Znowu on, a nie Samardzić, ani Pasalić, wyszedł w pierwszym składzie. Jego magiczne dogranie piłki lewą nogą do Edersona prawie zamieniło się w asystę. Ogólnie dobrze radził sobie w ataku, ale wraz z upływem czasu tracił formę” – pisze tuttomercaoweb.com.

„Dużo ruchu pomiędzy liniami w wykonaniu Polaka, który potwierdził swoją doskonałą formę” – czytamy na stronie calcioatalanta.it.

„Żywiołowy i pewny siebie, stwarzał wiele niebezpiecznych akcji, ustawiając się za Krstoviciem” – komentuje włoski Eurosport.

„Był żywiołowy, zwłaszcza w pierwszej połowie. Jego magiczna lewa noga stworzyła okazję Edersonowi i siała postrach w defensywie Bologny. Z czasem nieco spuścił z tonu, ale jego nieprzewidywalność jest dodatkowym atutem w ataku” – chwali tuttoatalanta.com.

Atalanta dzięki wygranej wyprzedziła Bolognę w tabeli i aktualnie zajmuje 7. miejsce w tabeli Serie A. Zalewski ma na koncie 15 ligowych występów, w których strzelił jednego gola i miał trzy asysty.