Graham poinformował we wpisie na platformie X, że uzyskał zgodę prezydenta na dalsze procedowanie jego projektu podczas środowego spotkania z prezydentem.

„To dobry moment, bo Ukraina idzie na ustępstwa w imię pokoju, a Putin tylko gada, wciąż zabijając niewinnych. Ten projekt ustawy pozwoli prezydentowi Trumpowi ukarać kraje, które kupują tanią rosyjską ropę napędzającą machinę wojenną Putina” — napisał polityk. Dodał, że ustawa pozwoli prezydentowi wywrzeć ogromny nacisk na kraje jak Chiny, Indie i Brazylia, aby zachęcić je do zaprzestania kupowania rosyjskiej ropy.

„Liczę na silne głosowanie ponadpartyjne, mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu” — dodał.

Trump już w niedzielę sygnalizował poparcie dla inicjatywy Grahama, która mimo poparcia przez 85 ze 100 senatorów tkwi w senackiej komisji aż od kwietnia ub.r. Brak procedowania projektu był efektem braku zgody Trumpa. Graham i inni republikańscy politycy już wcześniej kilkakrotnie ogłaszali, że uzyskali zgodę prezydenta, lecz Trump wycofywał się później z poparcia.

Takie są założenia projektu. Sankcje nie tylko dla Rosji

Projekt przewiduje dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe, sektor bankowy oraz „flotę cieni”, a także cła w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. Jeden z tankowców z rosyjskiej „floty cieni”, M/T Sophia, objęty sankcjami jeszcze przez administrację Joe Bidena, został w środę zajęty przez siły USA na Morzu Karaibskim w ramach blokady Wenezueli.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie sankcje przewiduje projekt ustawy?

Kto ogłosił sukces projektu ustawy o sankcjach?

Kiedy ma się odbyć głosowanie nad ustawą?

Jakie kraje mają być poddane naciskom w związku z zakupem rosyjskiej ropy?

Jeszcze w grudniu politycy w obydwu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli, że w styczniu wymuszą głosowanie nad analogicznym, choć zmienionym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja w Izbie nie mówi o 500 proc. cłach, lecz o obowiązkowych sankcjach. Nowy pakiet miałby zakazywać Amerykanom inwestowania w Rosji i zawierania transakcji z rosyjskimi podmiotami oraz zamknąć lukę w sankcjach pozwalającą na import rosyjskiej ropy przetwarzanej przez rafinerie w innych krajach, m.in. w Indiach.

Pytany o sprawę przez Polską Agencję Prasową w środę kongresmen Demokratów Mike Quigley z proukraińskiego zespołu parlamentarnego Ukraine Caucus mówił, że choć w grudniu był optymistą co do szans przyjęcia ustawy sankcyjnej, teraz tego optymizmu już nie ma.

— Zbieramy podpisy, będę robił, co tylko będę mógł, żeby do tego doszło, ale muszę przyznać, że jestem pesymistą — powiedział polityk. Rozmowa ta miała jednak miejsce przed ogłoszeniem Grahama „zielonego światła”.