-
Rządowy program rekompensat za przedpłaty na Fiata 126p i FSO 1500 może zostać zakończony z powodu braku zainteresowania.
-
Osoby, które w latach 80. wpłaciły zaliczki na samochody i nie odebrały auta, mogą ubiegać się o zwrot nawet do 28 tys. zł.
-
Do odebrania świadczenia wystarczy książeczka przedpłaty i dowód osobisty w PKO BP.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Mało kto zdaje sobie sprawę, że wciąż istnieje możliwość uzyskania rekompensaty finansowej dla osób, które w latach 80. XX wieku wpłaciły przedpłatę na Fiata 126p lub FSO 1500, a samochodów nigdy nie otrzymały. Podstawą do wypłaty środków jest ustawa z 20 grudnia 1996 roku, regulująca zasady realizacji przedpłat na samochody osobowe.
Czym były przedpłaty na samochody w PRL?
System przedpłat, oparty na rachunkach oszczędnościowych i obowiązku regularnego opłacania kolejnych „rat” jeszcze przed otrzymaniem samochodu, miał być odpowiedzią zarówno na deficyt pojazdów, jak i na galopującą inflację tamtego okresu.
Po raz pierwszy takie rozwiązanie wprowadzono w latach siedemdziesiątych. Przeciętny „Kowalski” musiał założyć w PKO specjalną książeczkę oszczędnościową oznaczoną literą „F” (od Fiat), wpłacić na nią co najmniej 5 tys. zł, a następnie zadeklarować rok, w którym chciałby odebrać samochód. Od wskazanego terminu zależała wysokość kolejnych rat. Pierwsze auta w ramach pierwszej tury przedpłat miały trafić do nabywców w 1977 roku, czyli cztery lata po rozpoczęciu zapisów.

Wielu niedoszłych właścicieli Fiatów wciąż nie odebrało należnych pieniędzyWojciech Strozyk/REPORTEREast News
W 1981 roku ruszyła druga tura przedpłat, z którą wiążą się obecnie wypłacane rekompensaty. Zgodnie z założeniami władz PRL na polskie ulice miało wyjechać 400 tys. Fiatów 126p oraz kolejne 200 tys. samochodów innych marek, przede wszystkim FSO 1500. Realizacja dostaw miała potrwać cztery lata. Ustalona odgórnie cena wynosiła 93 tys. zł za „Malucha” i 183 tys. zł za „Dużego Fiata”.
W praktyce ambitne plany nie zostały zrealizowane, a znaczna część osób, które wpłaciły pieniądze, nigdy nie doczekała się odbioru pojazdu. Ostatecznie problem rozwiązano poprzez wprowadzenie rekompensat finansowych.
Rząd planuje zakończyć program. Nie ma chętnych?
Teraz jednak przyszłość programu stoi pod znakiem zapytania. Ministerstwo Finansów rozważa jego zakończenie, ponieważ – jak informuje „Fakt” – praktycznie nie ma chętnych do skorzystania z przysługujących rekompensat. Od stycznia do początku grudnia 2025 roku nie wypłacono ani jednego świadczenia, choć w tym czasie uprawnionych było jeszcze 238 osób. W latach 2015-2024 zrealizowano jedynie 10 wniosków. Wiceminister finansów Jarosław Neneman już wcześniej zapowiadał możliwość wygaszenia programu oraz rezygnacji z kwartalnej waloryzacji kwot rekompensat. Może to być zatem ostatnia szansa na odzyskanie pieniędzy.
Zwrot za zakup Malucha i Dużego Fiata. Ile wynosi?
A kwoty nie należą do symbolicznych. Program rekompensat funkcjonuje od 1997 roku i właśnie wtedy największa liczba uprawnionych zdecydowała się na odzyskanie wpłaconych środków. W pierwszym etapie wypłat osoby, które brały udział w losowaniu Fiata 126p, mogły liczyć na zwrot w wysokości 5930 zł, natomiast uczestnicy losowania Fiata 125p otrzymywali 8,4 tys. zł. Jak wynika z najnowszego obwieszczenia Ministra Finansów i Gospodarki, obecnie obowiązujące kwoty rekompensat wynoszą:
-
19 979,00 zł – jeśli przedpłata została wniesiona na samochód marki Fiat 126p,
-
28 311,00 zł – jeśli przedpłata została wniesiona na samochód marki FSO 1500.
Każda osoba, która wpłaciła przedpłatę na samochód, ale nigdy go nie odebrała, ma możliwość odzyskania pieniędzy w placówce PKO Banku Polskiego. Wystarczy zgłosić się z dowodem osobistym oraz książeczką przedpłaty. Bank po sprawdzeniu dokumentów wypłaci zgromadzone środki wraz z odsetkami. Prawo do ubiegania się o rekompensatę przysługuje także spadkobiercom pierwotnego wpłacającego.
Maybach S680 czy Rolls-Royce Ghost Extended? Porównanie samochodów dla milionerówMaciej OlesiukINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
