Sprawiedliwy podział łupów
Przez pierwsze lata po premierze z okładek i zwiastunów spoglądał na nas głównie męski V. Sytuacja zmieniła się przy okazji kampanii dodatku Widmo Wolności, gdzie pałeczkę przejęła jego żeńska odpowiedniczka (zwłaszcza w mediach społecznościowych). Fani pytali na portalu Bluesky o powody zniknięcia oryginalnego modelu bohatera.
Odpowiedział im Igor Sarzyński, dyrektor kreatywny w CD Projekt RED. Deweloper uciął teorie i wyjaśnił, że studio świadomie zmieniło strategię… by zachować balans. Zaznaczył, że męski V miał dla siebie całą kampanię podstawowej wersji gry, więc nadszedł czas na zmianę warty.
Decyzja o zmianie frontmana wynikała z chęci sprawiedliwego podziału czasu między dwiema wersjami najemnika. Twórca podsumował to zasadą „jedna gra dla każdego V”. Ale to właśnie dodatek stał się domeną Valerie, podczas gdy podstawka należała do Vincenta.
Kobieta pracująca żadnej gry się nie boi
Nowa strategia wpłynęła też na występy gościnne marki w innych produkcjach. Właśnie dlatego w Fortnite pojawiła się skórka żeńskiej V obok Johnny’ego Silverhanda. Studio buduje w ten sposób wizerunek bohaterki jako nowej twarzy uniwersum w obecnej fazie rozwoju.
Ta roszada wyszła grze na dobre, bo zbiegła się z technicznym odrodzeniem produkcji i łatką 2.0. Żeńska wersja najemnika stała się symbolem „drugiego życia” tytułu po jego problematycznym debiucie. Wielu graczy kojarzy teraz naprawione Night City z postacią o głosie Cherami Leigh (w angielskiej wersji językowej). Fani chwalą też grę aktorską Leigh i stawiają ją wyżej niż występy Gavina Drea (choć to akurat kwestia gustu).
Rzadki przypadek w branży
Sytuacja z polską superprodukcją wyróżnia się na tle innych gier RPG z wyborem płci. Działy marketingu zazwyczaj trzymają się męskiego wzorca i traktują kobietę jako opcję drugoplanową. Widać to często u konkurencji (na przykład w serii Assassin’s Creed), gdzie na pudełkach lądowali mężczyźni mimo kanoniczności postaci żeńskich.
„Redzi” udowodnili, że da się promować obie wersje postaci bez szkody dla marki. Niektórzy fani tęsknią za dawnym wizerunkiem V, ale obecny podział wydaje się uczciwy.
Głos żeńskiej V, czyli Cherami Leigh, jest doskonale znany fanom japońskiej animacji dzięki roli Asuny w niezwykle popularnym serialu Sword Art Online. Aktorka posiada w swoim dorobku setki ról dubbingowych. To jedna z najbardziej doświadczonych artystek głosowych w całej branży gier wideo.
Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. „Like a dragon: Yakuza” powstała bez powoduINTERIA.PL