Trupa Trupa, którą tworzą Grzegorz Kwiatkowski (gitara, śpiew), Tomek Pawluczuk (bębny), Wojtek Juchniewicz (gitara basowa, gitara, śpiew) i Rafał Wojczal (instrumenty klawiszowe, gitara i czasami śpiew), to ciekawy przypadek. Zdaje się bowiem być zespołem bardziej znanym i docenianym za granicą niż w Polsce. Jednym z wielbicieli zespołu jest w końcu Henry Rollins, który regularnie prezentował piosenki Trupy Trupa w swojej audycji w KCRW i zachwalał płyty.
Fanem grupy jest również legendarny Iggy Pop, który w BBC puszczał jej utwory. Pojawiał się także w ich koszulce. Eugene Hutz, założyciel i lider formacji Gogol Bordello, polecał w ubiegłym roku Trupę Trupę tuż przed występem w nowojorskim klubie The Bowery Electric, który kończył amerykańską trasę Polaków.
To tournee zespołu, składające się z siedmiu koncertów (grali także m.in. w Chicago), szeroko opisywane w amerykańskich mediach, związane było z premierą epki zatytułowanej „Mourners”. Tytułowy utwór z tej płyty znalazł się w podsumowaniu magazynu „Rolling Stone” 100 najlepszych utworów 2025 r. Redaktorzy porównali kompozycję do twórczości Radiohead z początku XXI w. i The Beatles.
- Jaki jest tytuł najnowszej epki Trupy Trupa?
- Kiedy zespół Trupa Trupa powstał?
- Kto jest liderem zespołu Trupa Trupa?
- Jakie znane osobistości są fanami Trupy Trupa?
Sama epka został doceniona m.in. przez Rainę Douris z WXPN — dziennikarkę publicznej, niekomercyjnej stacji radiowej z Filadelfii. Płyta znalazła się na czwartym miejscu jej ulubionych albumów roku. W czwartek (8 stycznia) Kwiatkowski porozmawiał z Douris w programie „World Cafe”, który emitowany jest przez radio NPR. A to oznacza, że wywiad i muzyka grupy była transmitowana na 305 stacjach radiowych w całych Stanach Zjednoczonych. Trudno o lepszą promocję.
Na profilu zespołu pojawił się zresztą fragment z udziału grupy w audycji. Fani nie kryją radości. Post zgarnął wiele pozytywnych reakcji.
Od lat cieszą się uznaniem w USA
Sęk w tym, że powyższe reakcje nie są czymś zupełnie nowym dla Trupy Trupy, która istnieje od 2010 r. i wydała sześć płyt oraz trzy epki. Już na wysokości trzeciego albumu „Headache” (2015) anglosaska zwróciła uwagę na grupę. Jeszcze bardziej przełomowa okazała się dwa lata późniejsza płyta „Jolly New Songs”. Amerykańska edycja „Newsweeka” umieściła „Jolly New Songs” w swoim podsumowaniu najlepszych płyt roku, a promujący płytę singiel „To Me” można było usłyszeć regularnie w BBC Radio 6 i amerykańskich stacjach The Current, KEXP, WMFU i wielu innych rozgłośniach na świecie.
Zespołem zainteresował się bardzo opiniotwórczy dla branży muzycznej amerykański serwis „Pitchfork”. Napisał, że „Trupa Trupa wnosi poezję i subtelność do świata muzyki psychodelicznej”. Z kolei ceniony dziennikarz Sasha Frere Jones na łamach „Los Angeles Times” pisał o formacji, że jest obecnie jednym z najważniejszych zespołów rockowych na świecie.
W przypadku kolejnych płyt sytuacja wyglądała podobnie. Trupa Trupa zbierała entuzjastyczne recenzje od jednych z najbardziej poczytnych zagranicznych serwisów i magazynów. Po wydaniu w 2022 r. albumu „B FLAT A” padały takie opinie: „Wyobraźcie sobie Beatlesów i Velvet Underground czytającyh Hannę Arednt siedząc w studiu z reżyserem Michalem Haneke” — stwierdził krytyk na łamach portalu The Quietus. Kwiatkowski i ekipa ruszyli w trasę, która obejmowała nie tylko Francję, Wielką Brytanię czy Holandię, ale także USA.
Podczas swojej kariery zespół pojawił się na wielu prestiżowych festiwalach jak SXWX (South by Southwest) i Desert Daze w Stanach Zjednoczonych czy Primavera Sound w Hiszpanii. Kwiatkowski kilka lat temu w rozmowie z Onetem przyznał, że dobre przyjęcie zagranicą miało duży wpływ na rozwój ich kariery, co udowadnia, że pozytywna prasa wciąż może być świetnym źródłem promocji. Nie krył przy tym pewnego zdziwienia tym rozgłosem.
— Skoro takie recenzje ukazują się raz, drugi i dziesiąty w wysokonakładowych dziennikach, i dotyczą zespołu alternatywnego i niszowego, sytuacja jest nietypowa. Sęk w tym, że tego typu hajp ma realne przełożenie na rzeczywistość. Takie pochwały zawsze prowadziły nas ku nowym rzeczom i nawet nie chodzi o to, czy w nie wierzymy, bo z tym bywa różnie, ale one otwierają nam drzwi do pracy ze świetnymi wytwórniami i agencjami koncertowymi, a dalej do bardzo dobrych klubów i festiwali na całym świecie — powiedział muzyk.
Kwiatkowski podkreślił, że najważniejsza są jednak same piosenki i ich tworzenie w sali prób. — To tam bije bije przede wszystkim serce zespołu. Dopóki nam to się udaje, a komponujemy przede wszystkim dla siebie, dopóty ma to sens — dodał.
A że te piosenki nieustannie robią furorę, zwłaszcza w USA, pokazuje jedno — Trupa Trupa jak mało który polski zespół jest w stanie wybić się w bardzo konkurencyjnym środowisku muzyki rockowej. I wiele wskazuje, że może osiągnąć jeszcze więcej.