To miał być wyjątkowy rok dla fanów Bielizny. Zespół, który od lat podbija serca słuchaczy alternatywnej sceny, wydał po 16 latach przerwy nowy album „Bagno” i świętował okrągły jubileusz. Niestety, wszystko przysłoniła choroba Jarka Janiszewskiego nazywanego „Doktorem”.

Co dalej z Bielizną? Lider zdradza plany zespołu

Lider, który od zawsze był duszą grupy i showmanem z prawdziwego zdarzenia, dziś zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

— Tak teraz wyglądam — do fotografowania za bardzo się nie nadaję — wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzem portalu zawszepomorze.pl.

Problemy zaczęły się niewinnie — od bólu zatoki.

— Myślałem, że dostanę antybiotyk i przejdzie. Ale to rosło, zebrała się ropa, a potem grzyb — wspomina Jarek.

Niestety, infekcja zaatakowała nerwy twarzy, w tym nerw trójdzielny. Jego zapalenie, to ból nie do wytrzymania. Skutki? Paraliż, opadająca warga, brak mimiki, a nawet utrata wzroku w jednym oku. Po wykonaniu punkcji muzyk trafił do kliniki. — Leżałem w szpitalu sześć tygodni, żeby tego grzyba wytępić. Teraz chcą mnie badać, bo taki przypadek zdarza się niezwykle rzadko — zdradza muzyk w rozmowie z portalem.

Janiszewski nie poddaje się. Regularnie uczęszcza na rehabilitację, masaże i akupunkturę. — Z miesiąca na miesiąc powracam trochę do lepszej kondycji. Pod koniec stycznia jadę do sanatorium. Walka trwa — opowiada.

O powrocie do pełnej sprawności marzy, ale podchodzi do tego z dystansem. — Wzrok — ciężko powiedzieć, ale mimika może być lepsza. Może jeszcze kolejny lifting, operacja… Zobaczymy.

Choć Jarek nie może śpiewać, nie zamierza hamować rozwoju zespołu. – Bielizna gra i będzie grać. Ktoś mnie zastąpi — na jakiś czas albo na stałe. U nas każdy ma drugi zawód, więc nie musimy się martwić o byt — tłumaczy z dumą portalowi zawszepomorze.pl. Dodaje, że dzięki temu zespół zawsze mógł iść własną drogą, nie oglądając się na komercję.

Jarek Janiszewski nie rozstaje się z twórczością — pisze felietony i przygotowuje książkę „Bolero”. – Wszyscy namawiają mnie do napisania o Bieliźnie, ale ja chcę pokazać tło obyczajowe, te wszystkie historie z czasów PRL-u. To mnie bardziej interesuje niż typowa biografia.

Mimo problemów zdrowotnych muzyk cieszy się z wydania nowego albumu. Ta płyta Bielizny to nie tylko muzyka — to także silny głos w ważnych sprawach. Utwory poruszają tematy wojny w Ukrainie i protestów przeciw łamaniu demokracji. – To mój obowiązek — jeśli jestem otoczony durniami, którzy wybierają nazistowskich polityków, to przynajmniej niech będzie jakiś sygnał, że ten kraj nie zidiociał do końca — mówi wprost Jarek Janiszewski.

Na koniec muzyk dzieli się swoim mottem na życie. – Z załamywania się nic nie wynika. Muszę po prostu przeć do przodu i nie załamywać się. Może być gorzej. Ludzie giną w Ukrainie każdego dnia, a u nas żyjemy, jakbyśmy sobie z tego nie zdawali sprawy — podsumowuje.

Źródło: zawszepomorze.pl

/4

Karol Makurat / Reporter

Jarek Janiszewski „Doktor” muzyk grupy Bielizna zmaga się z poważną chorobą.

/4

Kamil Krzaczyński / newspix.pl

Jarek Janiszewski „Doktor” muzyk grupy Bielizna zmaga się z poważną chorobą.