Katie Leung jest szkocką aktorką chińskiego pochodzenia, która w serii filmów o Harrym Potterze wcieliła się w Cho Chang. Bohaterka była pierwszym romantycznym zauroczeniem młodego czarodzieja. Ich związek zakończył się fiaskiem, co jest uważane za jeden z bardziej realistycznych wątków sagi. Część widzów odebrała Chang jako postać negatywną, bo scenarzyści przypisali jej zdradę Gwardii Dumbledore’a. W efekcie aktorka stała się celem rasistowskich ataków.
Leung w rozmowie z serwisem „The Guardian” opowiedziała o trudnych doświadczeniach związanych z rasistowskim nękaniem, którego doświadczyła jako gwiazda serii o młodym czarodzieju. Aktorka przyznała, że nagła sława była dla niej przytłaczająca: – Bycie na świeczniku w tym wieku, kiedy i tak jest się już niepewnym siebie, było, delikatnie mówiąc, trudne. W tamtym czasie świetnie się bawiłam. Myślałam sobie: „To coś innego niż szkoła”, a szkoły naprawdę nie lubiłam. Była to forma ucieczki. Wciąż próbuję zrozumieć, jak to na mnie wpłynęło – powiedziała Leung.
Młodzieńcza ciekawość skłoniła Leung do czytania hejterskich komentarzy w internecie. – Nie wiem, czy można było wtedy zrobić cokolwiek, by ułatwić sytuację. W tym wieku człowiek jest ciekawy. Pamiętam, że byłam bardzo ciekawa tego, co ludzie o mnie mówią i googlowałam swoje nazwisko. Nikt nie mógł mnie powstrzymać, bo byłam wystarczająco duża, by decydować o sobie – powiedziała aktorka.
Hejt negatywnie wpłynął na jej pewność siebie. Leung stała się mniej otwarta i czuła ciągłą presję, by udowodnić, że zasłużyła na swój sukces. Po latach gwiazda nauczyła się zdrowszego podejścia do zawodu i potrafi oddzielać życie zawodowe od prywatnego. Aktorstwo nadal jest dla niej ważne, ale traktuje je teraz jak pracę, którą potrafi zostawić po wyjściu z planu, a nie jak sens całego życia. Jako dorosła kobieta jest w stanie ignorować internetowy szum, który w młodości wywoływał u niej lęk i poczucie zagubienia.