- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
— W tym tygodniu podpisałem kolejnych 12 ustaw przekazanych przez marszałka Sejmu. To ważne zmiany w kodeksie pracy, planach inwestycyjnych gmin, w bezpieczeństwie Bałtyku czy ustawa porządkująca funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych. Łącznie już 144 razy mój podpis znalazł się pod ustawami skierowanymi do mnie przez Parlament — powiedział Karol Nawrocki.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Prezydent przekazał również, że zdecydował się na trzy kolejne weta, ponieważ „jest strażnikiem konstytucji, a rządzący muszą zrozumieć, że nie jest ich notariuszem”.
- Jakie ustawy zostały zawetowane przez Karola Nawrockiego?
- Co mówił prezydent o ustawie o usługach cyfrowych?
- Jakie są główne powody weta prezydenta?
- Ile ustaw podpisał Karol Nawrocki do tej pory?
— Będę podpisywał ustawy, gdy służą Polakom. Będę je wetował, gdy uderzają w wolność, godność i bezpieczeństwo — dodał.
— Ustawa [o usługach cyfrowych] tzw. DSA w założeniu miała chronić obywateli. Wirtualna rzeczywistość niesie wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna, która wymaga skutecznego i mądrego uregulowania. Zawsze dlatego nie można było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono szkodliwe przepisy — ocenił Karol Nawrocki.
Nowe weto Karola Nawrockiego. „Administracyjna cenzura”
Prezydent poinformował, że już w czasie procesu legislacyjnego ustawy miał poważne wątpliwości wobec jej przyjęcia.
— To były założenia, które oddają kontrolę nad treściami w internecie urzędnikom, którzy podlegają rządowi, a nie niezależnym sądom. Wprowadzono rozwiązanie absurdalne — dodał.
— Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę, tym bardziej, że wykryto w niej możliwość finansowania tzw. zaufanych sygnalistów, którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać „nieprawomyślne” treści i obywateli, którzy takie poglądy wyrażają — uznał Karol Nawrocki.
Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR): — Nauka dla naukowców, a nie polityków. Zaproponowana ustawa pozwalała rządzącym swobodnie nominować i usuwać naukowców i przejmować instytuty naukowe na polityczne zawołanie. To centralizacja — tłumaczył prezydent.
Karol Nawrocki zawetował również ustawę, która dotyczyła rynku ubezpieczeń społecznych: — To ustawa, która wzmacnia duże korporacje kosztem obywateli — skwitował prezydent.
Czym jest DSA?
21 listopada ub.r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Nowela ma zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie. Nowe przepisy zakładają, że nadzór nad stosowaniem przepisów DSA w Polsce sprawować będzie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) — w większości przypadków, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) — w zakresie platform wideo, a także prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — w zakresie platform handlowych oraz innych spraw dotyczących ochrony konsumentów.
Ustawa przewiduje możliwość usuwania treści zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych — w tym treści zawierające mowę nienawiści, rozpowszechniane w mediach społecznościowych. W ustawie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.
Prezydent Karol Nawrocki ocenił pod koniec listopada ub.r., że ustawa w sprawie blokowania nielegalnych treści w internecie jest „nadregulacją” unijnych przepisów i dąży do zabierania Polakom możliwości dzielenia się w sieci swoimi opiniami. Politycy opozycji regularnie podnoszą też argument, że — w ich ocenie — ustawa ma wprowadzić cenzurę.