Prowadząca „Faktów” wbrew pozorom nie jest pracoholiczką. — Pilnuję zdrowego podziału między pracą, która wymaga pełnej koncentracji, a domem, który — powiedzmy — jest spokojnym portem po dniu na wzburzonym morzu — mówi. Stworzyła go z ukochanym mężczyzną, któremu przedstawiała się dwa razy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak Michał Kołodziejczyk zareagował na Anita Werner jako swoją fankę?
Jakie pasje mają Anita Werner i Michał Kołodziejczyk?
Co mówi Anita Werner o hejterach?
Jak Anita Werner dba o podział między pracą a domem?
[…] Podeszłam do niego, powiedziałam, że nazywam się Anita Werner i…. że jestem jego fanką. Michał był już wtedy rozpoznawalnym dziennikarzem sportowym, świetnie pisał. Bardzo lubiłam słuchać jego wypowiedzi nagrywanych dla telewizji. Ceniłam jego odwagę, bezkompromisowość i to, że mówił wprost, co myśli
— rozpływa się nad Michałem Kołodziejczykiem. Para często pokazuje wspólne zdjęcia w mediach społecznościowych, zarówno te domowe, jak i podróżnicze, bo odkrywanie świata jest ich wielką pasją.
Choć zwykle internauci okazują sympatię zakochanym, muszą też stawiać czoła hejterom. — Dostaję komentarze, które naruszają moje dobre osobiste, wyzywają mnie, obrażają bez żadnego powodu, podważają mój dziennikarski warsztat. To jest czyste zło — podkreśla Werner.
Zdarzają się też groźby śmierci. W takich przypadkach nie ma dyskusji — zgłaszam to na policję
— stwierdza dziennikarka.