W skrócie
-
Donald Tusk spotkał się z Włodzimierzem Czarzastym w celu omówienia reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).
-
Ustalono szybkie tempo prac, aby maksymalizować szanse na utrzymanie środków z KPO, a minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk otrzymała rekomendację do współpracy nad projektem z ministrem sprawiedliwości.
-
Reforma ma ograniczać nadużycia tzw. umów śmieciowych, lecz nie przewiduje nadmiernej władzy dla urzędników, decyzje ostateczne będzie podejmował sąd.
Donald Tusk zaznaczył, że przyjęte zostanie „takie tempo pracy, aby zmaksymalizować szansę utrzymania części środków z KPO”. Dodał, że projekt będzie procedowany „ścieżką rządową”.
– Jeszcze dzisiaj pani minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk otrzyma rekomendacje współpracy z ministrem Waldemarem Żurkiem nad nowym projektem – poinformował szef rządu.
Projekt reformy PIP. Premier i marszałek Sejmu zapowiadają prace
Podczas rozmowy Tuska i Czarzastego z dziennikarzami padło pytanie o to, kiedy realnie będzie można spodziewać się projektu dotyczącego PIP. – Idziemy do pracy. Wznawiamy prace nad projektem, im szybciej tym lepiej – stwierdził marszałek Sejmu.
– Cieszę się, że pani minister (Dziemianowicz-Bąk – red.) wykazała taką zdolność do myślenia wspólnego. Jestem zupełnie spokojny o to – dodał Donald Tusk.
– Na pewno będzie tak, że ostateczną instancją będzie sąd i myślę, że pójdziemy w tym kierunku, że do momentu, kiedy sąd nie wyda decyzji, to decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała – uściślił Czarzasty.
Marszałek podkreślił też, że chodzi mu o to, by zakończyć „sprawę związaną z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych”.
Gorąco wokół reformy PIP. Tusk: Sprawę uważam za zamkniętą
Przypomnijmy, że jeszcze trzy dni temu Donald Tusk pytany o ustawę zwiększającą uprawnienia PIP poinformował, że podjął decyzję, by nie kontynuować pracy nad tego typu reformą.
Szef rządu stwierdził, że miał negatywną opinię na temat proponowanych przez resort pracy zmian. – Uważam, że przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydować o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm. Mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy – podkreślił.
Potwierdził też, że na Radzie Ministrów podczas dyskusji o zmianach w ustawie o PIP panowały „uzasadnione emocje”. – Sprawę z mojego punktu widzenia uważam za zamkniętą – podsumował Tusk.
„Dobra decyzja ze strony premiera”. Przydacz o spotkaniu Tusk-NawrockiPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
