Spotkanie otworzył 61-punktowy brejk Lublinianina, a zakończyło je podejście na 52 punkty – również jego autorstwa. W każdej partii Polak trzymał niżej notowanego rywala na bezpieczny dystans i nie dopuścił do choćby cienia wyrównanej gry. Ostatecznie Szubarczyk udźwignął rolę faworyta i pokonał 39-letniego Egipcjanina 4:0.

Polak w drugiej i zarazem ostatniej rundzie kwalifikacji powalczy z Jamie’em Jonesem. To 37-letni Walijczyk, mający w swoim CV grę w półfinale Scottish Open czy ćwierćfinałach MŚ oraz UK Championship. Ostatni czas nie jest jednak dla niego specjalnie udany, a jedną z najboleśniejszych porażek w tym sezonie poniósł właśnie przeciwko Szubarczykowi.

Michał Szubarczyk kontra Jamies Jones. W tym sezonie już ze sobą grali

Obaj zawodnicy spotkali się przy stole 11 grudnia 2025 r. w turnieju Shoot Out, czyli imprezie znanej z zupełnie innej formuły niż standardowe rozgrywki. Każdy pojedynek to 10-minutowy frejm, z limitem czasu na uderzenie. Zmienione są także zasady przyznawania fauli, a publiczność wcale nie musi zachowywać ciszy. Do tych niecodziennych warunków znacznie lepiej przystosował się polski snookerzysta, który pokonał faworyzowanego oponenta 29:8.

Starcie Michał Szubarczyk — Jamie Jones odbędzie się w sobotę, 10 stycznia. Początek o godz. 17.00.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Świetny mecz rozegrał także Antoni Kowalski. Drugi z naszych profesjonalistów nie dał absolutnie żadnych szans Connorowi Benzeyowi, gromiąc Anglika bez straty frejma. 21-latek w całym spotkaniu oddał swojemu niżej notowanemu rywalowi zaledwie… pięć „oczek”, a przy okazji zapisał na swoim koncie brejka w wysokości 76 pkt.

Znakomity Antoni Kowalski! Rywal mógł tylko podziwiać Polaka

Dla Polaka, któremu po tym sezonie wygasa dwuletnia przepustka do Main Touru, każda wygrana jest obecnie na wagę złota. To bowiem szansa na dopisanie punktów rankingowych, niezbędnych w walce o utrzymanie się wśród zawodowców. Pokonanie Benzeya zapewniło mu ich dokładnie 1000. O następne będzie jednak znacznie trudniej, bo w kolejnej rundzie, dającej już awans do fazy zasadniczej Welsh Open 2026, czeka go starcie z dużo wyżej sklasyfikowanym Tajem Thepchaiyą Un-Noohem.

Identycznie jak w przypadku Szubarczyka i Jonesa, mecz Kowalskiego z Un-Noohem odbędzie się w najbliższą sobotę — start o godz. 17.00.

O godz. 20.00 swój pierwszy występ kwalifikacyjny zaliczy trzeci z Biało-Czerwonych. Mateusz Baranowski zmierzy się z Cheung Ka Waiem. Jeśli wygra, o miejsce w turnieju głównym będzie walczyć z Aaronem Hillem.