-
Nowe nagranie pokazuje interwencję agenta ICE, podczas której zginęła Renee Nicole Good.
-
Wiceprezydent J.D. Vance twierdzi, że agent „działał w samoobronie”, natomiast lokalni politycy zarzucają nadużycie władzy.
-
Śmierć kobiety wywołała falę protestów i burzę polityczną w USA.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Nagranie zostało opublikowane przez Alpha News na platformie X. Widać na nim, jak funkcjonariusz najpierw okrąża samochód, który blokuje przejazd. Następnie zostaje on potrącony przez wspomniany pojazd, za którego kierownicą znajduje się kobieta.
„Obejrzyjcie to, choć to trudne. Wielu z was słyszało, że ten funkcjonariusz nie został potrącony przez samochód, nie był nękany i zamordował niewinną kobietę” – napisał wiceprezydent USA J.D. Vance, który udostępnił nagranie na swoim profilu.
Polityk dodał następnie, że „prawda jest taka, że jego (funkcjonariusza ICE – przyp. red.) życiu zagrażało niebezpieczeństwo, a on strzelał w samoobronie”.
Agent deportacyjny zastrzelił 37-latkę. Władze mówiły o „samoobronie”
Dodajmy, że po zdarzeniu Departament Bezpieczeństwa (DHS) informował, że agent ICE oddał strzały „w obawie o własne życie oraz bezpieczeństwo innych”, gdy kobieta miała próbować użyć samochodu jako broni i potrącić funkcjonariuszy.
Inną wersję wydarzeń przedstawiał jednak burmistrz Minneapolis Jacob Frey. Stanowczo odrzucił on tłumaczenia o samoobronie.
– To kompletna bzdura. Widziałem nagranie. To było lekkomyślne nadużycie władzy, które doprowadziło do śmierci człowieka – mówił Frey.
Wcześniejsze nagrania opublikowane przez CNN prezentowały agentów podchodzących do samochodu blokującego ulicę. W momencie, gdy pojazd zaczął odjeżdżać, z broni funkcjonariusza padły strzały, a pojazd uderzył w inne auto.
USA. Wobec zastrzelonej kobiety nie toczyło się żadne postępowanie
Po zdarzeniu szef policji w Minneapolis Brian O’Hara poinformował, że Renee Nicole Good była białą 37-letnią kobietą, wobec której nie toczyło się żadne postępowanie imigracyjne.
Kobieta została postrzelona w głowę i zmarła po przewiezieniu do szpitala. Amerykańskie media informowały, że osierociła troje dzieci.
Zdarzenie wywołało burzę polityczną w Stanach Zjednoczonych. Wiceprezydent J.D. Vance wyrażał bowiem od początku poparcie dla ICE, pisząc w mediach społecznościowych, że funkcjonariusz „wykonywał swoją pracę”.
J.D. Vance zarzucił, że zmarła należała do „lewicowej siatki”. W USA wybuchły protesty
Nastrojów wśród mieszkańców Minnesoty nie poprawiały także późniejsze wypowiedzi wiceprezydenta. W trakcie konferencji prasowej J.D. Vance stwierdził bowiem, że zmarła kobieta była członkiem bliżej nieokreślonej „lewicowej siatki”.
– Była częścią szerszej lewicowej siatki, której celem jest atakowanie, ujawnianie danych osobowych, napadanie i uniemożliwianie funkcjonariuszom ICE wykonywania ich pracy – powiedział na briefingu prasowym.
Okoliczności śmierci 37-latki oraz panująca w kraju burza polityczna doprowadziły do fali protestów w Stanach Zjednoczonych. W ich trakcie funkcjonariusze zdecydowali się na m.in. użycie gazu łzawiącego. Lokalni politycy określili manifestacje mianem „lewicowych” i apelowali o zaangażowanie Gwardii Narodowej.
- Tragiczna seria w USA. Strzelanina z udziałem agentów federalnych, są ranni
- USA zawieszają pomoc dla afrykańskiego kraju. Padły poważne oskarżenia
Motyka w ”Gościu Wydarzeń” o decyzji premiera w sprawie ustawy o PIP: To nie jest złe potraktowanie, tylko ewidentna różnica zdańPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
