Poseł PiS: „Przez kilka dni była zmowa milczenia”
Sprawę na forum Sejmu podniósł poseł PiS Łukasz Kmita, choć podobna wymiana odbyła się w Sejmie dzień wcześniej. Zarzucił kierownictwu MSWiA, że zwlekano z poinformowaniem opinii publicznej. – Przez kilka dni w tej sprawie trwała zmowa milczenia, którą przerwały dopiero niezależne media – mówił z sejmowej mównicy. Kmita przekonywał również, że reakcja instytucji państwowych była opóźniona. – Przez pięć dni byliście bezczynni – krzyczał. Poseł twierdził, że szefowi MSWiA „pali się grunt pod nogami” i domagał się informacji, od kiedy minister wiedział o sprawie.
Kierwiński: Sprawca siedzi w areszcie
Na zarzuty ostro odpowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Podkreślał, że działania policji były szybkie i zdecydowane. – Zastanówcie się, czy reakcja policji, która doprowadza do tego, że w ciągu dwóch godzin jest areszt zasądzony przez polski sąd, to jest reakcja, która ma cokolwiek tuszować – mówił. Szef MSWiA oskarżył polityków PiS o wykorzystywanie tragedii do bieżącej walki politycznej. – Sprawca siedzi w areszcie, a wy robicie na tym politykierstwo. Jesteście zwykłymi hienami – padło z mównicy. Minister zapewniał też, że poszkodowana policjantka otrzymała pomoc, w tym wsparcie psychologiczne.
Zobacz wideo Dlaczego ukraińscy komentatorzy popierają Trumpa w sprawie Wenezueli
Spięcie w Sejmie. „Niech pan nie macha paluchem”
– Pan mnie może atakować, pana wilcze prawo jako opozycji, ja jestem politykiem partii rządzącej, ale dlaczego atakuje pan funkcjonariuszy, którzy nieśli pomoc tej funkcjonariuszce. Czy pan naprawdę nie rozumie, że w tej sprawie pomoc funkcjonariuszce została dostarczona jak najszybciej? – mówił Kierwiński. W trakcie jego wystąpienia z końca sali odezwał się poseł PiS Marek Suski. – Trzeci rok rządzicie – krzyknął. – Odezwał się największy intelektualista w PiS-ie – odpowiedział Kierwiński. Chwilę później wykrzykiwać i gestykulować w stronę mównicy zaczął poseł Kmita. – Niech pan nie macha paluchem. Sprawca siedzi dzięki temu, co robi Komenda Główna Policji i Komenda Stołeczna, siedzi w areszcie – mówił minister. – I raz jeszcze mogę wam powiedzieć: jesteście hienami – dodał.
Gwałt na komendzie w Piasecznie
Do zdarzenia doszło 3 stycznia na terenie komendy policji w Piasecznie. Według ustaleń śledczych pijany dowódca z oddziałów prewencji policji w Warszawie miał zgwałcić młodą policjantkę. Funkcjonariusz usłyszał zarzuty zgwałcenia i zmuszenia do innej czynności seksualnej, został aresztowany i zawieszony w obowiązkach. MSWiA informuje o wszczęciu trzech postępowań kontrolnych. Kontrole prowadzą Komenda Stołeczna Policji oraz Inspektor Nadzoru Wewnętrznego. Odwołano również zastępcę dowódcy oddziału, który sprawował nadzór nad kompanią, w której służył podejrzany policjant.
Kaczyński reaguje. PiS zapowiada kontrole
Do wystąpienia Kierwińskiego odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem sposób, w jaki minister zwracał się do opozycji, jest niedopuszczalny. Politycy PiS zapowiedzieli kontrole poselskie w Komendzie Głównej Policji oraz domagają się dymisji szefa MSWiA. Sprawa gwałtu na policjantce pozostaje przedmiotem śledztwa prokuratury.
Czytaj także: Minister rolnictwa apeluje do prezydenta i PiS. „Mają jeszcze czas”
Źródła:Sejm (YouTube), wp.pl, Interia, Gazeta.pl