Metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś odniósł się do głośnego incydentu, do którego doszło w jednej ze szkół w Kielnie w województwie pomorskim. Sprawa dotyczy nauczycielki, która miała zdjąć krzyż ze ściany sali lekcyjnej, a następnie wyrzucić go do kosza. Zdarzenie wywołało szeroką dyskusję i spotkało się z ostrą reakcją przedstawicieli Kościoła.
Hierarcha w rozmowie z Radiem Kraków nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny sytuacji. W jego opinii takie zachowanie jest nie do zaakceptowania, niezależnie od osobistych poglądów czy życiowych okoliczności osoby, która się go dopuściła.
- Jakie działania podjął kardynał Ryś w tej sprawie?
- Co się stało z nauczycielką po incydencie?
- Kiedy dokładnie doszło do tego zdarzenia?
- Jakie są konsekwencje dla nauczycielki?
— Nie znam tej osoby i nie znam powodów, ale takich rzeczy robić nie wolno. Po prostu nie wolno. Nigdy i w odniesieniu do nikogo. Niezależnie od tego, jakie przekonania ma ta pani i w jakiej jest sytuacji osobistej — takich rzeczy robić nie wolno — powiedział kardynał Ryś w rozmowie z Radiem Kraków.
Metropolita krakowski zwrócił również uwagę na szerszy kontekst funkcjonowania szkoły jako instytucji. Podkreślił, że jej rola nie ogranicza się wyłącznie do przekazywania wiedzy, ale obejmuje także proces wychowawczy. W jego ocenie oznacza to konieczność kształtowania postaw opartych na wzajemnym szacunku, tolerancji oraz kulturze dialogu, również wobec odmiennych przekonań.
Sprawa z Kielna ma już swój dalszy bieg prawny. MEN potwierdziło wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycielki z Kielna, która zdjęła krzyż w sali lekcyjnej i wyrzuciła go do kosza. Sprawą zajmuje się prokuratura, a ministerstwo podkreśla konieczność poszanowania uczuć religijnych i symboli wiary. Jak poinformowała szefowa MEN Barbara Nowacka, wobec nauczycielki toczy się postępowanie dyscyplinarne. Do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności nauczycielka została zawieszona w obowiązkach służbowych.
Do zdarzenia doszło 15 grudnia 2025 r. Według relacji, nauczycielka zażądała od uczniów usunięcia krzyża z sali. Gdy młodzież odmówiła, sama zdjęła symbol religijny i wyrzuciła go do kosza na śmieci. Sprawa wywołała szerokie poruszenie i reakcję zarówno władz samorządowych, jak i kościelnych. Wójt gminy Szemud Ryszard Kalkowski złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie, a Metropolita Gdański abp Tadeusz Wojda zażądał rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień.