
Od blisko trzech tygodni kierowcy mogą korzystać z długo wyczekiwanej Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej. Jak się nią jeździ?
Trafiony prezent pod choinkę
Przypomnijmy, 18 czerwca 2025 r. został otwarty pierwszy odcinek OMT między Chwaszczynem a Żukowem o długości ok. 16 km. Na Obwodnicę Metropolii Trójmiejskiej w pełnej krasie przyszło zmotoryzowanym poczekać do 23 grudnia. Choć poślizg wykonawcy z realizacją OMT był spory, to oddanie drogi tuż przed świętami z pewnością zostało odebrane przez kierowców jako… wyjątkowo trafiony prezent.
Łącznie do użytku oddano ponad 32 km nowej trasy, której głównym celem jest odciążenie trójmiejskiej obwodnicy. Przejęcie ruchu tranzytowego i ciężkiego to jedno, ale kierowcy korzystający każdego dnia z przeładowanej Obwodnicy Trójmiasta liczą, że OMT wpłynie także na mniejsze natężenie ruchu „osobówek”, a tym samym zmniejszenie korków.
Mieszkańcy okolic Trójmiasta odciążą obwodnicę?
OMT to lepsze skomunikowanie gmin metropolitalnych – Żukowa, Kolbud czy Przodkowa. Nowa trasa dla mieszkańców miejscowości wspomnianych gmin oznacza jedno: zdecydowanie szybszy i sprawniejszy dojazd do Gdańska, Gdyni i Sopotu. Co więcej, wielu mieszkańców dojeżdżając do pracy, a w godzinach popołudniowych wracając do swoich domów, nie musi już korzystać z Obwodnicy Trójmiasta, co oczywiście w jakimś stopniu wpłynie na odkorkowanie drogi ekspresowej S6.
Jestem mieszkańcem gminy Kolbudy i mam węzeł OMT pod nosem. Dla mnie osobiście otwarcie nowej trasy to doskonała wiadomość, bo wiedziałem, że wiele się zmieni. Na plus oczywiście. Dzięki OMT mój dojazd do centrum Gdańska skrócił się z ok. 45-60 minut do 20 minut. Coś pięknego. Podobnie jest w przypadku dojazdu do Gdyni. Jestem w stanie w 15 minut znaleźć się w Karwinach. Obwodnicą Trójmiasta, bez większych korków, dojazd trwał średnio trzykrotnie dłużej. Wcześniej bardzo dużo czasu traciło się na samym dojeździe do drogi ekspresowej – wyjaśnia nasz redakcyjny kolega.

Odcinek od Węzła Gdańsk Południe do Węzła Chwaszczyno
liczy 32,3 km. Jadąc dalej, do węzła w Karwinach
(połączenie z Obwodnicą Trójmiasta) trzeba doliczyć mniej więcej 3 km. Wychodzi zatem w sumie 35 km. To o ok. 12 km więcej, niż gdybyśmy podróżowali z Węzła Gdańsk Południe do Karwin „starą” obwodnicą.
Mimo to często czas przejazdu jest krótszy na OMT. Wszystko przez mniejsze natężenie ruchu. Doskonale wiemy, jak dziś, w godzinach szczytu wygląda podróżowanie trójmiejską obwodnicą. To katorga. Na OMT liczba aut jest zdecydowanie mniejsza.

Jak się jeździ nową trasą?
Na ten moment, po niespełna trzech tygodniach od debiutu OMT, ruch nie jest duży. Choć pewnie będzie się to rozkręcało. Jeździ się naprawdę bardzo przyjemnie, sprawnie dojeżdżając do celu. Sama droga jest chyba bardziej wymagająca od S6 – z racji na pofalowaną rzeźbę terenu OMT jedzie się wolniej niż na prostej Obwodnicy Trójmiasta. OMT jest dość kręta, a pasy – mam wrażenie – nieco węższe. Trzeba być czujnym – dodaje nasz kolega.