-
Były minister środowiska Niemiec Jurgen Trittin sugeruje udział Niemiec w ćwiczeniach wojskowych na Grenlandii, aby powstrzymać USA przed przejęciem wyspy.
-
Trittin krytykuje europejskie podejście do Donalda Trumpa i wzywa do bardziej stanowczych działań wobec prezydenta USA.
-
Mieszkańcy Grenlandii sprzeciwiają się planom podporządkowania wyspy innym krajom, deklarując chęć niepodległości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jurgen Trittin, były minister środowiska Niemiec i poseł partii Zielonych, stwierdził, że jego kraj powinien uczestniczyć w ćwiczeniach wojskowych na Grenlandii i wokół niej, aby utrudnić przejęcie wyspy przez Stany Zjednoczone.
– Jesteśmy w sytuacji, w której może dojść do sytuacji na Grenlandii, gdzie jedno państwo członkowskie NATO zaatakuje inne państwo członkowskie NATO – powiedział w podcaście dziennika „Bild”.
Niemcy. Jurgen Trittin skrytykował podejście Europy do Trumpa
Były minister środowiska Niemiec skrytykował jednocześnie sposób, w jaki Europejczycy obchodzą się z prezydentem USA. – Wciąż wierzą, że oferując wspólne stanowisko i wykonując gesty pojednawcze, mogą osiągnąć wszystko z Trumpem – stwierdził.
Według Trittina europejska odpowiedź na działania Trumpa musi polegać na „wywieraniu presji”.
– Po pierwsze, moglibyśmy teraz rozpocząć manewry wojskowe w Grenlandii i jej okolicach – stwierdził, po czym dodał, że Niemcy mogłyby „wspólnie z Francuzami inicjować takie działania”.
Polityk Zielonych dodał, że działania należy prowadzić w taki sposób, aby do przejęcia Grenlandii nie doszło w sposób zaskakujący. Z tego powodu podkreślił on, że kluczowy jest również „komponent militarny”.
„Bild” przypomina, że kilka miesięcy temu niemiecka marynarka wojenna wzięła udział w międzynarodowych ćwiczeniach, które również odbyły się u wybrzeży Grenlandii.
Grenlandia. Donald Trump chce przejąć wyspę
Przypomnijmy, że Donald Trump oświadczył w piątek w Waszyngtonie, że chce porozumienia z Grenlandią – „jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób”. Zaznaczył, że jeśli Stany Zjednoczone tego nie zrobią, uczynią to Rosja lub Chiny.
Prezydent USA dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu, nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada.
Kilka dni temu agencja Reutera przekazała z kolei, że amerykański rząd rozważa wypłacenie mieszkańcom Grenlandii jednorazowo od 10 do 100 tysięcy dolarów. Wszystko po to, aby zachęcić ich do poparcia działań Trumpa.
Mieszkańcy Grenlandii podkreślają jednak, że nie chcą być podlegli żadnemu krajowi. „Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami” – podkreślili we wspólnym oświadczeniu liderzy wszystkich pięciu partii zasiadających w tamtejszym parlamencie.
Spór o ambasadorów. Przydacz: Można się dogadać, tylko trzeba chciećPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
